Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Paryż sprzyja Polakom

Paryż sprzyja Polakom

Tenis | 30 maja 2013 00:02 | Hubert Błaszczyk
Łukasz Kubot wygrał swój mecz w środę.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Łukasz Kubot wygrał swój mecz w środę.

Wszyscy polscy singliści i singlistki przeszli pierwszą rundę wielkoszlemowego French Open. W turnieju mężczyzn dalej grają Jerzy Janowicz, Łukasz Kubot i Michał Przysiężny. U kobiet inauguracyjne mecze wygrały siostry Radwańskie. Drugą rundę przeszła już jednak tylko Agnieszka.


Nie będzie siostrzanego pojedynku
Siostry Radwańskie już po losowaniu wiedziały, że mogą zagrać ze sobą w trzeciej rundzie paryskiego turnieju. Pierwszą rundę łatwiejszą miała Agnieszka, która pomimo opatrunku na udzie i problemów z ramieniem pokonała pewnie w niespełna godzinę Shahar Peer 6:1, 6:1. Dużo bardziej natrudzić musiała się jej siostra, Urszula. 23-letnia zawodniczka pokonała po 3 godzinach i 19 minutach Venus Williams w trzech setach – 7:6, 6:7, 6:4. W drugiej rundzie trafiła jednak na mało znaną przeciętnym kibicom, Dinah Pfizenmaier. 21-letnia Niemka to zawodniczka, która w przyszłości na pewno zagości w czołowej trzydziestce rankingu WTA. W środowym meczu z Ulą grała niezwykle agresywnie i pewnie. Posłała 35 uderzeń wygrywających przy 32 błędach i wybiła z głowy Radwańskiej spotkanie w trzeciej rundzie z bardziej znaną siostra. Wcześniej swój pojedynek wygrała czwarta w rankingu, Agnieszka, która tym razem nie dała szans Amerykance, Malory Burdette 6:3, 6:2. W trzeciej rundzie zagra w piątek z Pfizenmaier. Łatwo na pewno nie będzie, bo Niemka to zawodniczka stawiająca na atak. Jeśli zagra na wysokim poziomie, to Isia może mieć kłopoty.


Janowicz dał radę
Dobry mecz w pierwszej rundzie paryskiego turnieju zagrał też Jerzy Janowicz. Nasz najlepszy tenisista łatwego zadania jednak nie miał. Już w pierwszej rundzie trafił na bardzo niewygodnego Alberta Ramosa. Hiszpan pokonał Jerzyka w Barcelonie i przed pojedynkiem nie był na straconej pozycji. Bardzo ważny dla losów spotkania był spokój Janowicza, który pierwszego seta rozstrzygnął kilkoma punktami w tie-breaku. W drugim był w stanie przełamać rywala w dwunastym gemie/ W trzeciej partii Ramos już pękł, a Janowicz dał popis swojej gry. 3:0 dla Janowicza – wynik dość zaskakujący, ale bardzo pozytywnie nastrajający przed czwartkowym meczem z Robinem Haase. Holender jest obecnie 66. w rankingu ATP, ale w swojej karierze rozegrał kilka wielkich spotkań, co Janowicz powinien mieć na uwadze. Stawiamy jednak na pewną wygraną naszego zawodnika.


Pokonał dwa razy Williamsa
Pecha do Michała Przysiężnego miał amerykański tenisista – Rhyne Williams. Kwalifikant przegrał z naszym rodakiem w ostatniej rundzie eliminacji. Williams do turnieju głównego wszedł jako lucky loser zastępując jednego z zawodników, którzy mieli pewne miejsce w turnieju głównym. Na jego nieszczęście ponownie trafił na Przysiężnego, który ograł go w czterech setach. Amerykaninowi na nic zdało się 19 asów serwisowych. Polak bardzo dobrze grał przy siatce. W drugiej rundzie Ołówek zmierzy się z Richardem Gasquetem, którego w Rzymie pokonał Jerzy Janowicz. Mecz odbędzie się na jednym z show courtów. Przysiężny będzie miał więc idealną okazję, żeby przypomnieć się kibicom.


Dwudniowy mecz Kubota
Do Janowicza i Przysiężnego dołączył też w środę Łukasz Kubot, którego mecz trwał dwa dni. Spotkanie Kubota i Maxime’a Teixeiry zostało przerwane przy stanie 1:1 w setach i 3:1 w trzeciej partii dla naszego zawodnika. Francuz doszedł jednak Kubota i doprowadził do tie-breaka, w którym miał piłkę setową. Nie wykorzystał tej szansy i przegrał seta. Rozochocony Polak w czwartym secie nie dał szans Teixeirze i w piątek zagra z Benoitem Paire. Zawodnik gospodarzy to rewelacja tego sezonu, o wygraną będzie więc niezwykle trudno.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)