Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Przysiężny za burtą Wimbledonu

Przysiężny za burtą Wimbledonu

Tenis | 27 czerwca 2013 17:02 | Patryk Pankowiak
Michał Przysiężny
fot. Hubert Błaszczyk
Michał Przysiężny

Walczył, starał się, biegał, przebijał, ale tym razem to nie wystarczyło. Mowa o Michale Przysiężnym, który mimo dużego zaangażowania nie zdołał pokonać solidnie prezentującego się Kevina Andersona.

 

Polak rozpoczął czwartkowy pojedynek II rundy wimbledońskiego Szlema najgorzej z możliwych. Pochodzący z RPA tenisista wykorzystał niepewność Przysiężnego i od razu przełamał jego serwis. Kevin Anderson zrobił później świetny użytek ze swojego podstawowego atutu i do końca premierowego seta uważnie pilnował własnego podania.

 

29-letni głogowianin w drugiej partii prezentował się już o wiele lepiej. Podopieczny Pawła Stadniczenko po 34 minutach gry nabrał pewności siebie, a w każdym jego uderzeniu widać było tak potrzebne kilka chwil wcześniej zdecydowanie. Polak ostatecznie pokusił się nawet o breaka i serwował przy stanie 5:3, ale wtedy w jego grze znowu coś się zacięło...

Uskrzydlony efektownym przełamaniem Anderson pozostał w grze i w tie-breakowej potyczce zmiażdżył reprezentanta biało-czerwonych 7-2. Tak duża szansa na wygranie seta przy własnym serwisie na pewno pozostała w głowie Przysiężnego, który w trzecim secie ponownie dał się przełamać w najważniejszym momencie i w konsekwencji przegrał całe spotkanie 4:6, 6:7, 4:6.


23. na świecie Anderson ponownie wykorzystał swój atomowy serwis, zdobywając aż 15 punktów po tym właśnie elemencie. Afrykanin popełnił do tego zaledwie 10 niewymuszonych błędów, przy 20 Przysiężnego i wygrał 102 piłki.

 

Oceniając występ Michała Przysiężnego nie wolno być jednak złym czy zawiedzionym. Druga polska rakieta zrobiła swoje, przebrnęła przez eliminacje, pokonała trudnego przeciwnika w I rundzie i wyrównała swój życiowy sukces na kapryśnej wimbledońskiej trawie.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)