Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Janowicz porwał tłumy!

Janowicz porwał tłumy!

Tenis | 28 czerwca 2013 19:22 | Patryk Pankowiak
Jerzy Janowicz
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jerzy Janowicz

Polscy kibice tenisa nie mogli wymarzyć sobie lepszego spotkania w wykonaniu swojego pupila. Charyzmatyczny Jerzy Janowicz po genialnej grze znów jest na ustach wszystkich. Polak wygrał po raz kolejny i nie stracił nawet seta!


Kto nie włączył w godzinach popołudniowych kanału Polsat Sport teraz może pluć sobie w brodę. Nikt chyba przed rozpoczęciem piątkowych pojedynków III rundy wimbledońskiej imprezy nie spodziewał się, że 23-letni łodzianin da w swoim debiucie na korcie centralnym taki popis umiejętności. Świątynia białego sportu klaskała i z niedowierzaniem patrzyła na to, co wyprawia najlepszy polski tenisista, a my nie mniej dumnie robiliśmy to w domach, przed telewizorami.


Jerzyk po przespanych pierwszych fragmentach pojedynku z Nicolasem Almagro, z każdą kolejną piłką czuł się coraz pewniej. Doskonałym tego dowodem był powrót ze stanu 1:4 i późniejszy triumf w tie-breakowej rozgrywce. Taki tenis wręcz chciało się oglądać: mocne serwisy, efektowne wymiany, walka i nieustępliwość w każdej sytuacji.


Po zwycięskiej premierowej partii, każda kolejna przychodziła już z większym spokojem. Zarówno w drugim, jak i trzecim secie Janowicz raz przełamał Hiszpana, a przy niewiarygodnie skutecznym serwisie - to zdecydowanie wystarczyło, by ostatecznie rozpłynąć się w owacjach wimbledońskiej publiczności kortu centralnego i zwyciężyć 7:6, 6:3, 6:4.


Statystyczny raj
Dla podkreślenia wielkości Jerzego trzeba wspomnieć również o pokaźnych statystycznych wynikach naszego bohatera. JJ popisał się aż 59 zagraniami kończącymi wymianę na jego korzyść, przy zaledwie 15 niewymuszonych błędach! Polak wykorzystał ponadto 3 z 5 szans na przełamanie podania rywala i wygrał aż 14 z 15 punktów przy siatce! Prawdziwą kwintesencją gry Janowicza jest jednak ilość asów serwisowych (30). Nie codziennie wygrywa się bowiem blisko 8 gemów tylko dzięki własnemu podaniu!


W IV rundzie Wielkiego Szlema na londyńskich trawiastych kortach łodzianin zmierzy się z nieprzewidywalnym, leworęcznym Austriakiem. Nikt nie wątpi chyba jednak, że 37. w światowym rankingu Jurgen Melzer jest w zasięgu bajecznie i skutecznie grającego Janowicza.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)