Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Hewitt gotowy do walki

Hewitt gotowy do walki

Tenis | 18 grudnia 2012 19:08 | Hubert Błaszczyk
Lleyton Hewitt
fot. Kenneth Hong / Flickr.com
Lleyton Hewitt

Lleyton Hewitt nie zamierza kończyć kariery. Australijczyk pokonał urazy, trapiące go w ostatnich latach i zamierza grać na najwyższym poziomie co najmniej przez dwa lata. Celem byłego numeru jeden światowego rankingu są występy w turniejach wielkoszlemowych i wprowadzenie Australii do Grupy Światowej rozgrywek Pucharu Davisa.


Hewitt rozpocznie zbliżający się sezon turniejem Brisbane International. W Australii zobaczymy również naszego rodaka, Jerzego Janowicza, który w krainie kangurów będzie rozstawiony. Później obaj panowie przeniosą się do Melbourne, gdzie odbędzie się Australian Open. Dla Lleytona będzie to 17 występ z rzędu na kortach w Melbourne Park.


Po kontuzjach Hewitta nie ma już śladu, dlatego też pogłoski o jego przejściu na wcześniejszą emeryturę są przesadzone. Dwukrotny zwycięzca turniejów Wielkiego Szlema na konferencji prasowej w Brisbane potwierdził, że jest w stanie grać na odpowiednim poziomie, a jego głównym celem jest wprowadzenie Australii do Grupy Światowej Pucharu Davisa.


- Dla mnie najważniejsze jest, żeby przygotować moje ciało do turniejów wielkoszlemowych. Najważniejszymi turniejami są Australian Open i Wimbledon. Puchar Davisa ... absolutnie, jest to jeden z moich największych celów. Chciałbym zakończyć karierę w 2014 roku i zagrać jeszcze raz w Grupie Światowej. To dla mnie naprawdę wiele znaczy i wiem, że dla naszego kapitana, Pata Raftera również. Miejmy nadzieję, że będę w stanie poprowadzić chłopaków do tego celu – powiedział w Brisbane 31-letni Hewitt.


2012 rok był dla Hewitta trudny, ponieważ większa część poprzedniego sezonu została przez niego stracona z powodu kontuzji stawu skokowego. W wyniku tego Australijczyk wypadł poza czołową setkę zawodników i plasował się na odległym 186. miejscu w rankingu ATP. Dobry występ w Australian Open nastroił jednak Lleytona pozytywnie na resztę sezonu. W Melbourne przegrał dopiero w czwartej rundzie z Novakiem Djokovicem. Udany sezon pozwolił mu na awans o ponad 100 pozycji w światowym rankingu. Obecnie Hewitt jest 83.


- Rozegrałem wyjątkowy turniej olimpijski, gdzie byłem kilka punktów od wyeliminowania z turnieju Novaka Djokovica na Centralnym Korcie Wimbledonu. Poza tym pod koniec roku pokonałem Juana Monaco, który znajduje się w czołowej dziesiątce rankingu ATP. Mam nadal wielką motywację. Wykonałem dużo pracy, żeby wrócić na odpowiednią pozycję i móc rywalizować z najlepszymi zawodnikami na świecie. Mam nadzieję, że będę w stanie to robić przez kolejne sześć miesięcy – zakończył Hewitt.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)