Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Nagonki na Radwańską ciąg dalszy

Nagonki na Radwańską ciąg dalszy

Tenis | 11 lipca 2013 14:24 | Hubert Błaszczyk
Agnieszka Radwańska podczas finału z Sereną Williams.
fot. kr1shna's
Agnieszka Radwańska podczas finału z Sereną Williams.

W Polsce z wszystkiego potrafimy zrobić problem. To, że media w swoich osądach nie są obiektywne nikogo już nie dziwi, jednak rażąca nagonka na Agnieszkę Radwańską po półfinale Wimbledonu musi budzić odzew.


W polskich mediach pojawiły się bowiem zdjęcia, na których Polka podaję rękę Lisicki w ogóle na nią nie patrząc. Od razu podniosła się wrzawa, że Radwańska nie szanuje w ogóle rywalek, zwłaszcza że z Niemką polskiego pochodzenia zna się od dziecka. Co ciekawe, inne zdjęcia zostały przedstawione w brytyjskich mediach. Daily Mail swoje wydanie opatrzył ilustracjami tej sytuacji z innej perspektywy niż polskie media. Obecnie manipulować obrazem można w bardzo łatwy sposób, wystarczy zrobić ujęcie pod nieco innym kątem, ułamek sekundy później i już mamy aferę. Wystarczy do tego dopisać swoją ideologię i już mamy temat na okładkę. W tworzeniu tematów zastępczych jesteśmy bowiem mistrzami świata. Zamiast analizować, dlaczego Radwańska przegrała to spotkanie w polskich mediach zajmowano się podaniem ręki. Z błahej sprawy uczyniono główny temat.


Oczywiście, zachowanie Radwańskiej nie było najbardziej eleganckie, ale umówmy się, jeśli ktoś ma niepowtarzalną szanse na grę w zwycięstwo, prowadzi 3:0 w 3 secie i marnuje ją, to nie będzie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Nie mogą jednak rozumieć tego ludzie, którzy nigdy nie brali udziału w sportowej rywalizacji. Tenis już dawno przestał bowiem być grą grzecznych chłopców i dziewczynek. Teraz coraz częściej do głosu dochodzą showmani pokroju Novaka Djokovica czy też Jerzego Janowicza. Podczas Wimbledonu nerwy puściły też samemu Rogerowi Federerowi - tego zachowania nikt jednak szerzej nie komentował.

 

W nagonce na Radwańską przoduje telewizja TVN. Wszystko przez to, że Polka po Igrzyskach Olimpijskich oświadczyła, że nie będzie udzielać wywiadów tej stacji, a jej dziennikarze nie będą wpuszczani na konferencje prasowe czwartej rakiety świata. W trakcie IO, TVN z klęski Radwańskiej, a zwłaszcza jej wypowiedzi uczynił główny punkt swoich programów. Wtedy krytyka Isi była jak najbardziej na miejscu. W TVN-ie przerodziło się to jednak w zwykłe krytykanctwo, które w pewnym momencie przybrało groteskowy charakter, wszakże nasz kraj nie wysłał na Igrzyska tylko samej Radwańskiej.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)