Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Nadal obnażył mentalną słabość Janowicza

Nadal obnażył mentalną słabość Janowicza

Tenis | 08 sierpnia 2013 21:31 | Patryk Pankowiak
Jerzy Janowicz
fot. Marcin Karczewski | superstar.com.pl
Jerzy Janowicz

To od początku miał być wielki sprawdzian dla Jerzego Janowicza. Starcie z tenisistą, którego inicjały przyprawiają o gęsią skórkę zawsze wpływa na człowieka motywująco. W głębi duszy wiesz, że żeby wygrać musisz dać z siebie maksimum możliwości. Jeśli do jakiegoś spotkania podchodzisz z przymrużeniem oka, to na pewno nie do takiego, z rywalem takiej rangi.


Dzień zmarnowanych szans, zawiodła głowa

To, że Jerzy Janowicz jest w tym momencie jednym z najbardziej perspektywicznych tenisistów nie podlega żadnej dyskusji. Ktoś kiedyś powiedział mi jednak, że w samej czołówce światowego rankingu poszczególnych zawodników dzielą nie tyle umiejętności, a wytrzymałość psychiczna. Mistrzowska mentalność, która nie przychodzi dzięki hektolitrom wylanego potu na treningach. Coś, czego nie idzie się po prostu wyuczyć, jak serwisu czy forhendu.


Najlepszy polski tenisista w czwartkowe popołudnie udowodnił, że nie straszny mu nawet Rafael Nadal. Wyszedł na kanadyjski kort i od pierwszej piłki grał jak natchniony. Tak jakby osoba po drugiej stronie siatki była normalnym, standardowym rywalem, z dalszej dziesiątki touru. Za to należą się Jerzykowi olbrzymie słowa pochwały, ale za zachowanie kilkanaście minut później trzeba go już surowo skrytykować. Nie chodzi może o to, żeby obrzucać go błotem za to jak kiepsko grał w tamtym okresie, ale raczej podkreślić jak olbrzymiej szansy nie wykorzystał. Co mógł zyskać, gdyby tylko wytrzymał psychicznie. Podkreślić czego musi się jeszcze nauczyć, by wdrapać się na sam szczyt tenisowej hierarchii.


Jerzyk przełamał hiszpańskiego gladiatora po cudownej grze w 11. gemie i objął prowadzenie 6:5, by chwilę później w kuriozalny sposób oddać kilka piłek przy własnym podaniu i zupełnie niepotrzebnie doprowadzić do tie-breaka. W rozgrywce do 7 punktów prowadził już 5:2, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Nadala 5:7 i pożegnać się z pierwszym setem.


Drugiego seta rozpoczął grając jak z nut. Polak prowadził już 3:0 w gemach i miał szansę jeszcze raz przełamać serwis Rafy. Nie zrobił tego, a później jakby załamany obrotem sprawy, pozwolił Hiszpanowi doprowadzić do wyrównania. Nadal chwilę później pokusił się o jeszcze jedno przełamanie i w pięknym stylu dokończył dzieła, wygrywając ostatecznie w drugim secie 6:4.


Jerzy Janowicz? Grał falami. Chwilami znakomicie, czasami jak amator. Spotkanie z obecnie czwartym graczem świata okazało się dla Polaka świetną lekcją. Z pewnością bardzo potrzebną. Nadal obnażył słabości Jerzyka, a ten z trenerami powinien szybko wyciągnąć wnioski. Myślę, że tak się faktycznie stanie, bo Polak ponownie udowodnił, że jest tenisistą o genialnych możliwościach, który biało-czerwonemu narodowi może przynieść jeszcze wiele powodów do dumy! 

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)