Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis US Open – wielka niewiadoma
Wypełniona arena US Open.
fot. flickr.com
Wypełniona arena US Open.

US Open – wielka niewiadoma

Tenis | 26 sierpnia 2013 14:38 | Hubert Błaszczyk

W poniedziałek startuje czwarty, ostatni z turniejów wielkoszlemowych – US Open. W głównej drabince znalazło się pięciu naszych reprezentantów – siostry Radwańskie, Jerzy Janowicz, Łukasz Kubot i Michał Przysiężny. Najtrudniej o sukces w pierwszej rundzie będzie dwóm ostatnim, którzy trafili na doświadczonych rywali.


Polska kolonia podczas US Open mogła być jeszcze większa. W drugiej rundzie kwalifikacji do turnieju kobiet walczyły bowiem Paula Kania i Katarzyna Piter. O ile ta druga była wycieńczona dramatycznym meczem pierwszej rundy z Aną Vrljić, to Kania była bliska wygrania z Patricią Mayr-Achleitner. Zabrakło zimnej krwi, bo Kania w pewnym momencie była dwie piłki od meczu.


Trudne losowanie Agnieszki


Udanego losowania nie miała Agnieszka Radwańska. Nasza najlepsza zawodniczka już w 1/8 finału może trafić na Sabine Lisicki, z którą stoczyła niedawno fantastyczny pojedynek podczas Wimbledonu. Niemka nie będzie taka groźna jak na trawie, ale jeśli wejdzie w uderzenie, to Radwańska może mieć duże kłopoty


Dalej będzie już tylko trudniej. W ćwierćfinale Polka może wpaść na Na Li, która wyeliminowała ją podczas Australian Open. Półfinał to już z kolei misja z tych niemożliwych do wykonania. Serena Williams to bowiem zawodniczka, która z Radwańską nie przegrywa.


Trudne zadanie czeka też jej siostrę – Urszulę. Krakowianka będzie faworytką w spotkaniu pierwszej rundy z Iriną-Camelią Begu. Nie od dziś jednak wiadomo, że młodsza z sióstr Radwańskich zdecydowanie lepiej gra, gdy po drugiej siatki jest zawodniczka wyżej notowana, grająca otwarty tenis. W tym sezonie Uli udało się już pokonać Robertę Vinci, Dominikę Cibulkovą, Anę Ivanović i Jelenę Janković. Przegrywała natomiast chociażby z Alison Riske podczas Wimbledonu.


Janowicz na kursie Ferrera


Łatwą pierwszą rundę powinien mieć natomiast Jerzy Janowicz. Polak zagra z kwalifikantem Maximo Gonzalezem, który zdecydowanie lepiej czuje się na nawierzchni ceglanej. W Nowym Jorku niespodziewanie wygrał trzy mecze podczas kwalifikacji. Z Janowiczem nie powinien mieć najmniejszych szans.


Polak będzie miał więc czas na rozpędzenie się, bo jego mecze w US Open Series obfitowały w wiele zwrotów akcji. Janowicz prezentował kameleonową formę, która potrafiła zmieniać się kilkakrotnie podczas jednego spotkania.


W drugiej rundzie miejsca na błędy już jednak nie będzie, bo najprawdopodobniej rywalem Janowicza będzie nadzieja miejscowych kibiców – Jack Sock. Amerykanin to niezwykle utalentowany zawodnik. Podobnie jednak jak Polak często zmaga się z dużymi wahaniami formy. Jest dużo bardziej chimeryczny niż nasz najlepszy zawodnik. Niesiony dopingiem swoich fanów może jednak sprawić Jerzykowi wiele problemów.


W kolejnych spotkaniach taryfy ulgowej nie będzie już w ogóle. Janko Tipsarević, David Ferrer, Richard Gasquet – to nazwiska mówiące same za siebie. Janowicz wszystkich, oprócz Ferrera już jednak pokonywał. Ewentualny półfinał z Nadalem? Byłoby pięknie, ale sukcesem będzie awans do drugiego tygodnia.


Kubot i Przysiężny w tarapatach


Przejście jednej rundy będzie dużym sukcesem dla Łukasza Kubota i Michała Przysiężnego. Obaj po Wimbledonie nie grali wybitnie. Przysiężny zanotował jeszcze udany występ w Newport, z kolei Kubot nie wygrał żadnego meczu w cyklu ATP! Oczywiście, do jego bilansu nie wliczamy kwalifikacji, ale zarówno w Hamburgu jak i Winston-Salem, Polak nie istniał.


Podczas US Open będzie mu jeszcze trudniej, bo w pierwszej rundzie czeka na niego Jarkko Nieminen. Fin to niezwykle stabilny zawodnik. Gra bez fajerwerków, ale też rzadko zalicza spektakularne wpadki, a taką byłaby przegrana ze znajdującym się w słabej formie Kubotem.


Nie poszczęściło się też Michałowi Przysiężnemu. Ołówek zagra z Julienem Benneteau, a to jeszcze większy rzemieślnik niż Nieminen. Przysiężny jednak nie jeden raz pokazywał, że potrafi zagrać nieszablonowo, wybić przeciwnika z rytmu. Jeśli będzie w najwyższej formie fizycznej, to ma szanse.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)