Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Agnieszka Radwańska ostatnią singlową nadzieją

Agnieszka Radwańska ostatnią singlową nadzieją

Tenis | 29 sierpnia 2013 16:04 | Patryk Pankowiak
Agnieszka Radwańska
fot. Hubert Błaszczyk
Agnieszka Radwańska

To nie tak miało być. To nie tak miało wyglądać. Za nami zaledwie początek nowojorskiego Wielkiego Szlema, a po pierwszej rundzie z walką o mistrzowskie trofeum pożegnali się już wszyscy biało-czerwoni tenisiści... Na placu boju pozostała już tylko Agnieszka Radwańska.


Zawód i rozczarowanie


Jerzy Janowicz przegrał ze samym sobą. Kontuzja pleców dała o sobie znać w najmniej chcianym momencie, co automatycznie przełożyło się na jego grę. Polak rozstawiony z 14 numerem nie "urwał" nawet seta i w ostateczności już na starcie musiał przełknąć gorycz porażki, przegrywając sromotnie 4:6, 4:6, 2:6. Poruszanie się po korcie z urazem to na pewno nic przyjemnego, ale czy usprawiedliwia go w 100. procentach? Nie do końca...


Sensacji nie sprawił również Łukasz Kubot. Drugi polski tenisista dwukrotnie dał przełamać się w 12. gemie i również bez większej woli walki uległ faworyzowanemu reprezentantowi Finlandii, Jarko Nieminemowi.


Najwięcej emocji fanom tenisa znad Wisły w tegorocznym US Open dostarczył Michał Przysiężny. Ołówek dzielnie stawiał się 35 w światowym rankingu Francuzowi i po zwycięstwie 7:5 w drugim secie sytuacja awansu cały czas była otwarta. W dalej części meczu Julien Benneteau wrzucił już jednak wyższy bieg, wygrał dwa kolejne rozdania i wyeliminował ostatniego polskiego reprezentanta turnieju singla mężczyzn...


Po bardzo udanym występie w I rundzie, amerykańskiej nadziei na kolejne lata nie zdołała pokonać również Urszula Radwańska. 20-letnia Sloane Stephens obnażyła wszystkie braki młodszej z sióstr i niesiona dopingiem trybun wygrała wtorkowej nocy aż 6:1, 6:1.


Jedyny biało-czerwony pozytyw tegorocznego US Open


24-letnia Krakowianka może nie mierzyła się na razie z tenisistkami wielkiej klasy, ale tak i tak dwa przekonujące zwycięstwa trzeba zapisać jej na duży plus. Agnieszka Radwańska nie zawiodła tak jak pozostali biało-czerwoni i triumfując 6:0, 7:5 z Marią-Teresą Torro-Flor pewnie zameldowała się w III rundzie prestiżowego turnieju, gdzie już niebawem zmierzy się z Anastasiją Pawluczenkową.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)