Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Jarosław Hampel: Deszcz mieszał

Jarosław Hampel: Deszcz mieszał

Żużel | 28 kwietnia 2014 15:13 | Hubert Błaszczyk
Jarosław Hampel (z lewej) nadal szuka prędkości w swoich silnikach.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jarosław Hampel (z lewej) nadal szuka prędkości w swoich silnikach.

- Generalnie to było ciekawe Grand Prix. Z tego występu mogę być zadowolony. Był najlepszy, jeśli chodzi o moje występy w Bydgoszczy – mówił po zawodach trzeci w Grand Prix Europy, Jarosław Hampel. Mały prowadził w wyścigu finałowym, ale na dystansie został minięty przez Krzysztofa Kasprzaka i Darcy'ego Warda.

 

- Nie znalazłem dobrej ścieżki do jazdy. Mój motocykl nie jechał już tak szybko po prostych. Nie byłem w stanie utrzymać za sobą szybkiego Darcy'ego Warda i Krzysztofa Kasprzaka – tłumaczył na gorąco Hampel.


Tajemnicą nie jest, że wicemistrz świata ma na początku sezonu duże problemy ze sprzętem. W Częstochowie podczas meczu ligowego Hampel okrutnie męczył się na torze. - Było nieco lepiej, ale i tak muszę dokonywać dużo korekt. Nie mam takiego silnika, który byłby pewniakiem i mógłbym startować na nim w ciemno. Cały czas szukam tych odpowiednich ustawień. Podążam za tym, ale to wymaga ogromnej pracy, zwłaszcza tej w parkingu, bo są sytuacje, że muszę ten sprzęt dogrywać – przyznał.

 

W Bydgoszczy kilkakrotnie podczas zawodów zmieniały się warunki torowe. Wszystko przez opady, które w drugiej części zawodów przechodziły przez stadion przy ulicy Sportowej. - Deszcz trochę mieszał. Musiałem cały czas zmieniać ustawienia w motocyklu. Pilnowałem tego, czy tor jest namoczony czy też tylko delikatnie zroszony. Trzeba było śledzić, co się dzieje z pogodą, ale do końca sobie dobrze z tym radziłem. Gdyby ten bieg finałowy potoczył się dla mnie lepiej, to byłoby super, ale i tak nie jest najgorzej – komentował Hampel.


Zawody zakończyły się zwycięstwem Krzysztofa Kasprzaka. Dla wielu było to zaskoczeniem, ale nie dla Hampela. - Nie jestem w ogóle zaskoczony, bo Krzysztof już wcześniej pokazywał, że jest w bardzo dobrej formie. Sam mówi, że ma bardzo szybkie motocykle. Wykorzystuje to bardzo umiejętnie i dla mnie nie jest to żadna niespodzianka, że w Bydgoszczy pojechał tak dobrze, bo początek sezonu na razie należy do niego.


W sobotę przy Sportowej pojawiło się niewielu fanów speedwaya. Nigdy tak niewielka widownia nie oglądała zmagań żużlowców cyklu Grand Prix w Polsce. - Jesteśmy chyba wszyscy zaskoczeni, bo było bardzo mało ludzi. Wielka szkoda, bo Grand Prix było bardzo ciekawe. Zresztą jak zawsze w Bydgoszczy. Tu jest dużo wyścigów, w których można zaobserwować wiele mijanek – zakończył popularny Mały.

 

HUBERT BŁASZCZYK

TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)