Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel David Bellego: Zapisałem się w historii

David Bellego: Zapisałem się w historii

Żużel | 05 maja 2014 20:19 | Hubert Błaszczyk
David Bellego poprowadził MDM Komputery ŻKS Ostrovię do zwycięstwa.
fot. Flickr.com
David Bellego poprowadził MDM Komputery ŻKS Ostrovię do zwycięstwa.

David Bellego to największa sensacja 3. kolejki PLŻ 2. Francuski zawodnik wywalczył 14 punktów w meczu pomiędzy MDM Komputery ŻKS Ostrovią a Speedway Wandą Instal Kraków. Dzień wcześniej natomiast 21-letni zawodnik awansował do finałów Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Miniony weekend był więc dla ostrowskiego odkrycia niezwykle udany.

 

Twój drugi mecz w polskiej lidze i drugi zupełnie inny. W Opolu męczyłeś się na torze, a w Ostrowie Wielkopolskim puszczałeś sprzęgło i byłeś na czele stawki...

 

Byłem niezwykle skoncentrowany na startach. Ten element zawsze był moim mankamentem, dlatego z moimi mechanikami najwięcej pracy przy motocyklu poświęcamy, aby był on szybki na starcie. Już w sobotę podczas kwalifikacji do IMŚJ w Stralsund bardzo dobrze startowałem. W meczu ze Speedway Wandą Instal Kraków było podobnie. Jestem bardzo szczęśliwy. Nikt nie mógł mnie złapać na dystansie. Miałem świetny weekend. Awansowałem do finałów IMŚJ, w meczu ligowym wygraliśmy i byłem najlepszym zawodnikiem na torze. Czego chcieć więcej?

 

Wspomniałeś o Wielkiej Brytanii. To zupełnie inna liga niż polska. W Twoim wieku, to jednak duży handicap, gdy można startować na różnych torach.

 

Taka konfiguracja jest według mnie bardzo dobra. W Polsce są duże tory i duża presja. Z kolei w Wielkiej Brytanii małe tory z zupełnie inną geometrią, gdzie można ćwiczyć technikę. To jest dobra szkoła żużla. Nawierzchnia na Wyspach nie jest tak przyjazna jak w Polsce. Często zdarza się, że tory są słabo przygotowane i trzeba walczyć nie tylko z rywalami, ale też z nawierzchnią. Gdy przyjeżdżam do Polski mam uśmiech na twarzy, bo mam gdzie napędzić motocykl i czerpie dużą przyjemność z jazdy.

 

Byłeś w meczu ze Speedway Wandą Instal Kraków liderem zespołu. Przed sezonem natomiast nikt nie spodziewałby się, że w ogóle pojedziesz w tym meczu. Jakie to uczucie?

 

Nie jestem liderem. Każdy wyścig, każde zawody, to zupełnie inny rozdział w moim żużlowym życiu. W zespole wszyscy idziemy w tym samym kierunku. Ważne jest, że wygrywamy jako zespół i przegrywamy jako on. Zdobycze poszczególnych zawodników nie są ważne, jeśli drużyna przegrywa mecz. Wierzę, że w kolejnych spotkaniach będziemy prezentować się tak jak w tym niedzielnym. Mam nadzieję na dobry sezon i awans do pierwszej ligi.

 

Awansowałeś do piętnastki najlepszych juniorów świata. Jesteś pierwszym Francuzem, który tego dokonał. Co to znaczy dla Ciebie?

 

Jestem bardzo szczęśliwy. To wiele dla mnie znaczy, zwłaszcza jeśli spojrzymy na mój występ w Lonigo przed rokiem. Tam miałem problemy ze sprzętem. Prowadziłem w pierwszym swoim wyścigu, ale nie dojechałem do mety. W końcowym rozrachunku zabrakło tych punktów i musiałem obejść się smakiem. W Stralsund niewiele zabrakło, a skończyłoby się podobnie. Przed ostatnim wyścigiem musiałem dowieźć tylko jeden punkt do mety, żeby awansować. Ponownie mój sprzęt zdefektował i musiałem jechać w wyścigu dodatkowym. Tam obyło się bez problemów i jestem w finałach IMŚJ. To bardzo wiele dla mnie znaczy. Żaden Francuz przede mną nie był w stanie awansować do finału IMŚJ, a ja byłem w stanie to zrobić. Zapisałem się w historii. Jestem bardzo szczęśliwy.

 

Jeden z finałów odbędzie się w Ostrowie Wielkopolskim. Czy to doda Ci specjalnej motywacji?

 

Oczywiście. Zawsze bardzo miło jest jeździć przed własną publicznością. Znam tor i wszystko wokół, dlatego cieszę się, że będę mógł zaprezentować się w Ostrowie Wielkopolskim. Rywale będą jednak bardzo trudni, trzeba zachować koncentrację. Wierzę, że będę w stanie powalczyć o jak najlepszy rezultat.

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)