Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Kłopoty bogactwa Duńczyków

Kłopoty bogactwa Duńczyków

Żużel | 01 sierpnia 2014 16:11 | Hubert Błaszczyk
Duńczycy aspirują do zwycięstwa w Drużynowym Pucharze Świata.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Duńczycy aspirują do zwycięstwa w Drużynowym Pucharze Świata.

Duńczycy wygrali we wtorek półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Vastervik. Paradoksalnie narobili sobie kłopotu. Wszystko przez decyzję Andersa Sechera, który w Szwecji postanowił jechać bez Nickiego Pedersena i Nielsa Kristiana Iversena.


Zawodnicy nie chcieli ułatwiać Secherowi wyboru. Wszyscy zdobyli dwucyfrową liczbę punktów, a różnice pomiędzy nimi były minimalne. Najlepszy Mads Korneliussen miał na swoim koncie 13 oczek, a najsłabszy Bjarne Pedersen – 11.


Menedżer Duńczyków wszystko dokładnie przemyślał i już chwilę po półfinale podał skład na sobotni finał. – Jedyną zagadkę miałem przy nazwiskach Kildemanda i Andersena. Obaj według mnie są w podobnej formie. W Vastervik zdobyli też taką samą liczbę punktów i dobrze startowali. Wybrałem jednak Petera, ponieważ był większym fighterem niż Hans. To zrobiło różnicę w ich wyborze. Chciałbym podkreślić, że to była bardzo trudna decyzja dla mnie.


Świetne wrażenie w Vastervik zrobił na Secherze Mads Korneliussen. Doświadczony zawodnik jest w tym sezonie w świetnej formie. – Wybrałem Madsa, bo był najlepszym startowcem w naszej ekipie. Nie miałem żadnych wątpliwości, co do tej decyzji.


Decyzja menedżera duńskiej reprezentacji nie była łatwa. Po zawodach musiał bowiem oznajmić swój wybór zawodnikom. – Spotkanie z zawodnikami po zawodach było ciężkie. Hans będzie nadal w naszym zespole. Bydgoszcz jest jego domowym torem w Polsce i jestem pewien, że dostarczy nam wielu ważnych informacji. Andersen będzie pełnił rolę zawodnika rezerwowego. Powiedział mi, że akceptuje moją decyzję i nie widzi w niej żadnego problemu. Oczywiście był rozczarowany, podobnie jak Bjarne Pedersen, ale obaj dobrze przyjęli tę wiadomość. Oni jeździli dla drużyny, jeździli dla Danii i jestem z nich dumny – zakończył Secher.


Duńczycy będą najpoważniejszymi rywalami Polaków w sobotnim finale. Iversen, Pedersen, Kildemand i Korneliussen, to czwórka, w której nie widać słabszego punktu. Drużynę Marka Cieślaka czekać więc będzie ciężka batalia, w której o zwycięstwie zadecydują niuanse.

 

HUBERT BŁASZCZYK

TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)