Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Kretynizm Darcy’ego Warda
Darcy Ward nie miał w Daugavpils powodów do radości.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Darcy Ward nie miał w Daugavpils powodów do radości.

Kretynizm Darcy’ego Warda

Żużel | 19 sierpnia 2014 14:10 | Hubert Błaszczyk

O imprezowym życiu Darcy’ego Warda krążyły legendy. Australijczyk miał już sprawę sądową o gwałt w Wielkiej Brytanii, został złapany na motocyklu w Australii po narkotykach. Jego wybryki nigdy nie miały jednak miejsca przed zawodami. Ward kilka razy był badany alkomatem, ale zawsze wynik był negatywny. Do niedzieli…


Przed Grand Prix Łotwy w Daugavpils Ward ponownie został przebadany. Tym razem wynik był pozytywny. Australijczyk nie wystąpił w niedzielnych zawodach. Zastąpił go rezerwowy, Kasts Poudżuks.


Ward tłumaczył się, że nie zjadł „porządnego obiadu” i wypił kilka drinków. To przejaw skrajnej głupoty tego młodego zawodnika. Przez dyskwalifikację w Daugavpils stracił praktycznie szanse na medal. Jego strata do trzeciego Nickiego Pedersena nie jest duża, ale imprezowego Australijczyka czekają kolejne konsekwencje. Prawdopodobnie zostanie zdyskwalifikowany na miesiąc. To oznaczałoby, że może całkowicie wypaść poza czołową ósemkę cyklu Grand Prix, a po takim wybryku nikt Wardowi dzikiej karty nie da. To byłby wizerunkowy strzał w stopę.


Zgadzam się z Krzysztofem Ciegielskim. Żużlowcy muszą zacząć traktować swój zawód poważanie. Przykład Patryka Dudka i Darcy’ego Warda pokazuje, że obecnie część zawodników jest daleka od profesjonalnego wykonywania swoich obowiązków. Czas położyć temu kres.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)