Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Nie skreślajcie Falubazu

Nie skreślajcie Falubazu

Żużel | 20 sierpnia 2014 13:28 | Hubert Błaszczyk
Strata Krzysztofa Jabłońskiego (z lewej) wcale nie musi być kluczowa w walce o tytuł.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Strata Krzysztofa Jabłońskiego (z lewej) wcale nie musi być kluczowa w walce o tytuł.

Po stracie Patryka Dudka i Krzysztofa Jabłońskiego, Falubaz Zielona Góra znalazł się w trudnym położeniu. Skreślanie aktualnych mistrzów Polski po jednej zaskakującej porażce jest ruchem popularnym, ale jednocześnie nierozważnym.


Problemy Falubazu to nie tylko doping Dudka i kontuzja Jabłońskiego, ale przede wszystkim słaba dyspozycja Jarosława Hampela. Wicemistrz świata od początku sezonu ma problemy sprzętowe. W ostatnim tygodniu sięgnęły jednak apogeum. Wyjazdową wpadkę z Unibaxem Toruń można jeszcze zrozumieć, ale przywożenie zer na własnym torze w Zielonej Górze już nie. Wydawało się, że promykiem nadziei będą dwa zwycięstwa przywiezione w dwóch ostatnich biegach Indywidualnych Mistrzostw Polski. W Daugavpils wróciły jednak problemy Hampela. Mały jest pogubiony i wcale tego nie ukrywa. Zawodnik tej klasy musi się pozbierać. Lider Falubazu ma testować silniki od innego tunera. Te od Jana Anderssona w tym sezonie zupełnie nie jadą.


Hampel się pozbiera. Tego jestem pewien. Kto zastąpi Jabłońskiego? Większego pola manewru nie ma. Należy postawić na Mikkela Becha. Duńczyk potrafi jeździć na żużlu. Wystarczy mu dać szanse. Po słabym występie w IMŚJ w Ostrowie Wielkopolskim weźmiecie mnie pewnie za szaleńca, ale tego zawodnika stać na 5-6 punktów, co mecz w Enea Ekstralidze. Zwłaszcza na własnym torze. Mimo młodego wieku, Bech potrafi dużo. Jeśli w wieku 17 lat sięgnął po Drużynowy Puchar Świata, to nie może być przypadkowy zawodnik. W klubie pojawił się pomysł ściągnięcia Martina Smolinskiego. To bez sensu. Niemiec w obecnej formie nie gwarantuje żadnych wielkich zdobyczy. 100 tysięcy na karę dla KSM-u Krosno, którą musiałby zapłacić zwycięzca Grand Prix w Auckland, lepiej przeznaczyć na dosprzętowienie Becha – efekt będzie lepszy.


Dobrze rokuje coraz lepsza dyspozycja juniorów. Przebudził się Kamil Adamczewski, dla którego jest to ostatni rok w wieku juniorów. To najlepszy moment, żeby udowodnić swoją przydatność i nie podzielić losu Pawła Hliba oraz kilku innych żużlowców, którzy nie odnaleźli się w dorosłym speedwayu.


Falubaz czeka w niedzielę łatwy mecz z Viperprint KantorOnline Włókniarzem Częstochowa. To idealny moment, żeby przetestować przydatność Mikkela Becha. W następnej kolejce w Tarnowie przelewek bowiem już nie będzie, a dla mistrzów Polski kluczowe przed play-offami będzie utrzymanie się na miejscach 2-3, które gwarantują uniknięcie starcia z bardzo mocnymi w tym sezonie Jaskółkami.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)