Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Mikkel Michelsen: Szalony wieczór w Gorzowie
Mikkel Michelsen (na czele) w meczu ligi szwedzkiej.
fot. Flickr
Mikkel Michelsen (na czele) w meczu ligi szwedzkiej.

Mikkel Michelsen: Szalony wieczór w Gorzowie

Żużel | 05 paździenika 2014 10:36 | Hubert Błaszczyk

Mikkel Michelsen w sobotę wywalczył w Pardubicach brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. To największy sukces w dotychczasowej karierze Duńczyka. W niedzielę może dołożyć do swojej kolekcji złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski.


- Przed wyjazdem do Pardubic wiedziałem, że jeśli chcę liczyć się w walce o brązowy medal to muszę zdobyć co najmniej 12-13 punktów. Nastawiałem się na brązowy medal, choć gdy teraz patrzę na końcową klasyfikację wiem, że mogłem mierzyć wyżej. Nie ma jednak, co narzekać, bo gdyby Vaclav Milik pojechał na swoim normalnym poziomie, to mógłbym pomarzyć o medalu. Jestem bardzo szczęśliwy – mówił po zawodach, Mikkel Michelsen.


Duńczyk miał niewiele czasu na świętowanie swojego sukcesu. Podobnie zresztą jak Piotr Pawlicki. W niedzielę Fogo Unię Leszno czeka mecz rewanżowy o DMP w Gorzowie Wielkopolskim. – To będą zupełnie inne zawody niż w Pardubicach. Gorzów jest bardzo silną drużyną na własnym torze. W Lesznie wygraliśmy tylko dwoma punktami, ale najważniejsze, że wygraliśmy. Jeśli uda nam się utrzymać przewagę, to będzie szalony wieczór. Wiem, że kilka razy zawiodłem, dlatego dam z siebie wszystko – powiedział brązowy medalista IMŚJ.


Michelsen często zawodził w tym sezonie w ENEA Ekstralidze. Czy to kwestia presji? – Presja w Polsce jest zawsze. To jest Ekstraliga, tu nie ma miejsca na błędy. Najważniejszą kwestią jest odpowiednie przygotowanie mentalne do zawodów, które pozwala odsunąć presję na bok – zakończył Duńczyk.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)