Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Michał Widera: Prezes zadecyduje o przyjeździe do Ostrowa

Michał Widera: Prezes zadecyduje o przyjeździe do Ostrowa

Żużel | 06 paździenika 2014 11:01 | Hubert Błaszczyk

W niedzielnym finale PLŻ 2 MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia prowadziła ze Speedway Wandą Instal Kraków 21:15. Po sześciu wyścigach na Stadionie Miejskim zgasło światło. Mecz po blisko godzinie został przerwany. Po meczu krakowianie nie byli zadowoleni z takiego przebiegu sprawy.

 

- Początek meczu przegraliśmy, ale później przestawiliśmy się na inne ustawienia i zaczęliśmy łapać, o co w tym wszystkim chodzi. Wiadomo, że pech był po stronie Ostrowa, ale jaka w tym nasza wina? Żadna – mówił Widera.

 

Widera wypowiedział się również odnośnie awarii światła. - Pracowałem w Ostrowie przez trzy lata i już wcześniej słyszałem, że może dojść do takiej sytuacji. Prezes Wodniczak przyszedł do parkingu i powiedział, że kibice Wandy zepsuli światło. To chyba nie wymaga komentarza – mówił po meczu trener Speedway Wandy, Michał Widera.

 

Trener gości nie chciałby jednoznacznie wypowiadać się, że było to celowe zagranie ostrowian. - Nie chciałbym posuwać się do tak daleko idących wniosków. Wcześniej przez parking przewinęła się jednak taka plotka. Jeden z mechaników naszego zawodnika usłyszał taką wersję.


Nie wiadomo, czy drużyna z Krakowa przyjedzie do Ostrowa Wielkopolskiego na powtórkę spotkania. - To nie będzie moja decyzja. O tym, czy przyjedziemy na powtórkę zadecyduje prezes Sadzikowski.


W trakcie ponad godzinnej przerwy na Twitterze były rzecznik prasowy PSŻ-u Poznań, Damian Gapiński i były prezes Startu Gniezno, Arkadiusz Rusiecki sugerowali, że na podstawie artykułu 316 p. 20 regulaminu dyscyplinarnego po 30 minutach powinien zostać przyznany walkower dla drużyny gości - Ten artykuł mówi, że chodzi o przerwę dotyczącą toru. Tu mieliśmy warunki niezależne od organizatora. Nie mam pojęcia, co stanie się dalej – tłumaczył trener gości.


Widera był również zadowolony z przygotowania ostrowskiego toru. Tłumaczył również, że niesłusznie był obwiniany za przygotowanie nawierzchni w Krakowie. - Tor był przygotowany bardzo dobrze. Twardy i równy dla wszystkich. W Krakowie też taki był, ale padał przez dwa dni deszcz i jury zrobiło tor, a nie my. Są pretensje do nas o to, ale przecież ja stałem tylko z boku i to jury ubijało tor według ich uznania.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)