Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Betard musi szukać zawodników z umiejętnościami, nie z nazwiskami

Betard musi szukać zawodników z umiejętnościami, nie z nazwiskami

Żużel | 31 paździenika 2014 11:07 | Mateusz Dziopa
Czy play-offy wrócą na Stadion Olimpijski?
fot. Flickr photodron.pl
Czy play-offy wrócą na Stadion Olimpijski?

Tai Woffinden, Tomasz Jędrzejak, Troy Batchelor, Jurica Pavlic, powracający Maciej Janowski oraz Patryk Dolny i Patryk Malitowski mieli dać drużynie z Betardu Sparty Wrocław pozycję w pierwszej czwórce Ekstraligi. Tak się nie stało, jednak nie można rozpamiętywać ostatniego sezonu zbyt długo. Wrocławska drużyna powinna wzmocnić skład, by w kolejnym walczyć o play-offy.


Podczas prezentacji drużyny, przed ostatnim sezonem, wielu kibiców Betardu Sparty Wrocław liczyło na awans do fazy play-off, jednak po pierwszych kolejkach rozgrywek, marzenia te legły w gruzach. Podopieczni Piotra Barona musieli uznać wyższość Stali Gorzów i Unibaxu Toruń. Powodów do optymizmu nie przyniosła także trzecia kolejka, w której wrocławianie wyrwali zwycięstwo Unii Leszno. Na Stadionie Olimpijskim potyczka obu ekip zakończyła się remisem. Pierwsze zwycięstwo zawodnicy Sparty odnieśli dopiero w szóstej kolejce w spotkaniu przeciwko najsłabszej w lidze drużynie z Gdańska.


Dlaczego poprzedni sezon dla podopiecznych Piotra Barona był tak słaby? Punkty dla drużyny zwykle dostarczali Woffinden i Janowski. W pierwszych kolejkach przyzwoicie spisywał się także Tomasz Jędrzejak, jednak zawodził Troy Batchelor. Co ciekawe od trzeciej kolejki sytuacja ta zmieniła się i słabiej prezentował się kapitan Sparty, a Australijczyk złapał wiatr w żagle i prezentował niezły poziom. Wrocławscy kibice zapewne liczyli również na punkty Juricy Pavlica. Chorwat zawiódł w tym sezonie, zdobywając zaledwie 73 punkty w czternatu meczach. Powodów do radości nie przynieśli także juniorzy. Patryk Malitowski i Patryk Dolny z pewnością nie spełnili oczekiwań, jakie przed nimi postawiono, będąc jedną ze słabszych juniorskich par w lidze.


Sztab szkoleniowy Betardu Sparty Wrocław musi już myśleć o kolejnym sezonie. Drużyna potrzebuje wzmocnień, co udowodnił ostatni, nieudany sezon. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że wrocławską ekipę opuszczą Patryk Malitowski i Patryk Dolny, którzy w przyszłym roku będą już seniorami. Rolę jednego z młodzieżowców pełnić więc będzie Mike Trzensiok. Pewne miejsce w składzie mają także Maciej Janowski i Tai Woffinden. Sztab wrocławskiego klubu powinien więc rozglądać się za solidnym seniorem oraz za juniorem, którzy regularnie przywoziliby punkty. Bardzo blisko przejścia do wrocławskiego klubu jest Maksym Drabik. Ten młody zawodnik podpisał już list intencyjny, więc wydaje się, że przejście do drużyny Piotra Barona jest już kwestią czasu. Według wielu portali w kręgu zainteresowań wrocławian jest Tomasz Gollob. Plotki łączące tego zawodnika z klubem zdementowała Krystyna Kloc. Być może Sparta Wrocław powinna sięgnąć po zawodnika, który w zeszłym sezonie błyszczał w Nice Polskiej Lidze? Koszty zatrudnienia Woźniaka, Miśkowiaka czy Woryny z pewnością byłyby mniejsze w porównaniu z ewentualnym zatrudnieniem Golloba czy Łaguty, a istnieje możliwość, że wspomniani wyżej zawodnicy mogliby dać drużynie Piotra Barona znacznie więcej niż żużlowcy, którzy w ostatnim sezonie występowali w Ekstralidze.


Sztab szkoleniowy Betardu Sparty Wrocław powinien szukać wzmocnień pośród zawodników, którzy w ostatnim sezonie występowali w Nice Polskiej Lidze. Kto wie, może któryś z nich okaże się drugim Peterem Kildemandem?
 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)