Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Grand Prix Polski na Stadionie Narodowym strzałem w dziesiątkę

Grand Prix Polski na Stadionie Narodowym strzałem w dziesiątkę

Żużel | 02 grudnia 2014 18:04 | Hubert Błaszczyk
Tomasz Gollob w akcji (na prowadzeniu).
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Tomasz Gollob w akcji (na prowadzeniu).

Niespełna 24 godziny wystarczyły, by ponad 50 tysięcy biletów na Grand Prix Polski na Stadionie Narodowym zostało sprzedanych. Kibice, którzy nie mają biletu muszą liczyć na łut szczęścia (brak opłaconych rezerwacji) lub głębsze sięgnięcie do portfela. W otwartej sprzedaży dostępne są tylko wejściówki VIP (850 zł).

 

- Od czasu dokonania rezerwacji kupujący ma 72 godziny na dokonanie wpłaty. Bilety nieopłacone w czasie, wracają do ogólnej puli sprzedażowej w systemie. Wszystkich zainteresowanych prosimy o to, aby na bieżąco śledzili stronę KupBilet.pl. Kiedy ostatecznie skończą się bilety na LOTTO Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland, organizator wyda w tej sprawie stosowny komunikat – poinformował Przemysław Szymkowiak, Media Manager LOTTO Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. 

 

Tym samym pewne jest, że zostanie pobity rekord z Millenium Stadium w Cardiff, gdzie na trybunach zasiadło 45 tysięcy osób. Do świetnej sprzedaży biletów przyczyniły się ich ceny. Najdroższa wejściówka kosztowała 99 złotych, a najtańsza 49 zł, co czyniło Grand Prix Polski najtańszym w całym cyklu. Dla porównania za bilet najniższej kategorii w Cardiff trzeba zapłacić blisko 160 złotych.

 

Nie bez znaczenia był też fakt, że warszawski turniej będzie pożegnalnym występem w Grand Prix Tomasza Golloba. Najbardziej utytułowany polski zawodnik działa na kibiców jak magnes. Za Gollobem fani jeździli po stadionach całego świata. W 2010 roku, gdy zdobywał tytuł Indywidualnego Mistrza Świata większość 6-tysięcznego obiektu w Terenzano wypełnili nasi rodacy. Nie inaczej będzie w Warszawie, gdzie oprócz Golloba wystartują Krzysztof Kasprzak, Jarosław Hampel i Maciej Janowski – wszyscy z szansami na dobry wynik.


- Będziemy usatysfakcjonowani, jeśli na stadion przyjdzie między 35 a 40 tysięcy widzów. Jeśli pobijemy rekord frekwencji w Cardiff, będzie wspaniale – mówił dla portalu SportoweFakty.pl prezes PZM, Andrzej Witkowski. Minęły dwa tygodnie i w Polskim Związku Motorowym mogą zacierać ręce. Jest bowiem bardzo duże prawdopodobieństwo, że impreza nie tylko zwróci się, ale też przyniesie zyski.


Grand Prix Polski na Stadionie Narodowym okazało się więc strzałem w dziesiątkę. Organizatorów czeka jednak wiele pracy, by zawody nie zawiodły pod względem sportowym. W minionym sezonie nie brakowało bowiem narzekań na przygotowanie torów jednodniowych. A tak dużej szansy na popularyzację żużla w Polsce nie można zmarnować.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)