Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Ostrovia jedzie o awans

Ostrovia jedzie o awans

Żużel | 24 grudnia 2014 12:13 | Hubert Błaszczyk
Nicklas Porsing (na prowadzeniu) to jedyny zawodnik, który pozostał w kadrze Ostrovii.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Nicklas Porsing (na prowadzeniu) to jedyny zawodnik, który pozostał w kadrze Ostrovii.

- Jedziemy o jak najlepsze miejsce – mówił na prezentacji MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia, Mirosław Wodniczak. Beniaminek Nice PLŻ po awansie wymienił niemal cały zespół. Pozostał tylko Nicklas Porsing. Wzmocnienia są jednak na tyle solidne, że ostrowianie mogą bić się nawet o zwycięstwo w całych rozgrywkach.


Można ze mną polemizować, ale Ostrovia ma najsilniejszy zestaw seniorski w całej Nice PLŻ. Co prawda w Daugavpils mają Lindgrena i Lindbacka, a w Rybniku Batchelora, ale cała trójka nie błyszczała na polskich torach w minionym sezonie. O ile w odbudowę Australijczyka można jeszcze wierzyć, to w przypadku Fredki przeciętniactwo to stan permanentny.


Oczywiście, w przypadku Ostrovii również można przyczepić się do nazwisk, bo Michelsen, czy też Mateusz Szczepaniak w ostatnim sezonie zawodzili. W przypadku pierwszego ręczę jednak, że w Ostrowie będzie jeździł solidnie. Brąz IMŚJ zobowiązuje. Mikkela widziałem podczas rund w Ostrowie Wielkopolskim i Pardubicach. Jeździł niezwykle równo, momentami bardzo efektownie. Przez większą część minionego sezonu miał problemy z obojczykiem. Rozmawialiśmy po zawodach w Pardubicach i właśnie kontuzje oraz brak zaufania ze strony leszczyńskich działaczy, Michelsen wymieniał jako powód jego słabszej jazdy. Nie oszukujmy się, dla Skandynawa były to zbyt wysokie progi.


Kto będzie liderem Ostrovii? Trudno wskazać takiego zawodnika. Poza torem będzie nim na pewno Marek Cieślak. Trener reprezentacji Polski to wartość dodana Ostrovii. Ma 8 seniorów, z których każdy dysponuje sporym potencjałem. David Bellego prawdopodobnie zostanie wypożyczony do drugiej ligi, a Kyle Newman nie ma gwarancji startowych, ale mój nos podpowiada mi, że to właśnie Brytyjczyk może okazać się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę na miarę… Nicklasa Porsinga, który do Ostrovii przychodził jako nieznany zawodnik, a stał się ulubieńcem kibiców – żużlowcem, od którego rozpoczyna się budowę składu.


Tak liczna kadra seniorska budzi też obawy, że w końcu dojdzie do nieporozumień. Jeśli Bellego zostanie wypożyczony, to do jazdy pozostanie i tak 7 zawodników. Newman nie ma gwarancji startowych, ale pewnie będzie szukał swoich szans w sparingach. Do odstrzału będzie więc jeszcze jeden żużlowiec z grona Porsing, Michelsen, Holta, Nicholls i bracia Szczepaniakowie. Doprawdy znamienite grono. Już teraz współczuję trenerowi Cieślakowi, ale nie takie problemy nasz narodowy musiał rozwiązywać.


Juniorzy zakontraktowani przez Ostrovię mają dużo do udowodnienia. Przede wszystkim sobie. Mateusz Borowicz przegrał rywalizację w Tarnowie z Ernestem Kozą, a Oskar Ajtner-Gollob nie przebił się do składu Unibaxu Toruń. Jeździł jako gość w barwach Victorii Piła. W kilku meczach pokazał, że drzemie w nim spory potencjał. Jak mówi jego ojciec, Jacek – najbliższe dwa lata będą dla niego kluczowe, stąd też decyzja o dołączeniu do Ostrovii, gdzie karierą bratanka Tomasza Golloba ma pokierować Marek Cieślak.


Kadry zespołów Nice PLŻ wskazują, że o awans bić się będą ekipy z Ostrowa, Rybnika i Daugavpils. Kolejność jest nieprzypadkowa. Łotysze do Enea Ekstraligi nie mogą dołączyć ze względów formalnych, dlatego za awans nie będą umierać. Apetyty w Ostrowie Wielkopolskim i Rybniku są duże. Kto wyjdzie z tej batalii zwycięsko? Piłeczka jest po stronie ROW-u, który nie dopiął jeszcze kadry. Sezon zapowiada się jednak pasjonująco, bo na własnym torze mocny będzie każdy zespół. Nawet beniaminek z Krakowa, który zakontraktował Davey Watta i Macieja Kuciapę, czym mnie pozytywnie zaskoczył. Brawo dla Speedway Wandy, bo pięknieje też stadion, do którego miałem dużo zastrzeżeń. Stadion Narodowy to nie jest, ale w Krakowie dążą do pewnych standardów, z czego należy się cieszyć.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)