Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Taśma w górę! Spartanom Rekiny niestraszne

Taśma w górę! Spartanom Rekiny niestraszne

Żużel | 17 marca 2015 13:53 | Maciej Baraniak
Tomasz Jędrzejak od lat cieszy swoją jazdą kibiców Betardu Sparty Wrocław.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Tomasz Jędrzejak od lat cieszy swoją jazdą kibiców Betardu Sparty Wrocław.

Pierwszy trening punktowany rozgrywany przez żużlowców wrocławskiej Sparty o dość nietypowej porze ( poniedziałek godz. 15.30 , przełożony z niedzieli, z powodu złego stanu toru) z drużyną ŻKS ROW Rybnik zainaugurował wyścigi na Stadionie Olimpijskim w 2015 roku. Organizatorzy udostępnili kibicom sektory nr 7 i 8, które dosyć szybko zapełniły się.

 

Wśród kibiców miejscowych dosyć liczne były komentarze na temat umiejscowienia maszyny startowej, która w tym sezonie we Wrocławiu usytuowana została bliżej wieży, znajdującej się przy sektorze nr 6. Sporą uwagę kibiców przyciągnął brak tablicy świetlnej charakterystycznej od lat dla Stadionu Olimpijskiego. Tu i ówdzie słyszalne były zapytania: ,,ciekawe czy wróci i kiedy’’. Kwestią pozostawiającą wiele do życzenia było nagłośnienie. Mimo umiejscowienia kilku głośników obok maszyny startowej i wzdłuż płotu najczęstszym pytaniem wśród sympatyków czarnego sportu było pytanie, kto jedzie z numerem 8 wśród gości.

 

Mimo początku tygodnia swoją obecność zaznaczyli na trybunach fani rybnickiej drużyny, którzy ku zaskoczeniu niektórych skandowali i nagradzali brawami Vaclava Milika. Przypomnę, że zawodnik ten w minionym sezonie startował właśnie w ekipie popularnej zwanej Rekinami a od tego roku występuje w Betardzie Sparcie Wrocław. Miejmy nadzieję, że żużlowcy szybko przyzwyczają się z lokalizacją maszyny startowej, bowiem do niecodziennej sytuacji doszło przed wyścigiem XI. Wtedy to właśnie w dawnym miejscu startu Maciej Janowski zderzył się z Marcelem Kajzerem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

 

Jeśli chodzi o zespół gospodarzy pozytywne wrażenie pozostawił Tai Woffinden (bezkonkurencyjny, 12 punktów w 4 startach). Pewną dyspozycję pokazał Tomasz Jędrzejak (11+1 punktów w 5 startach). Natomiast bohaterem spotkania został Maksym Drabik, który przegrał tylko jeden ze swoich wyścigów (uległ wówczas Maciejowi Janowskiemu i Rafałowi Szombierskiemu, ale i tak zgromadził 13 punktów w 5 startach!). Taki dorobek juniora, który w minionym sezonie zdobywał doświadczenie w barwach Orła Łódź i Ostrovii, sprawia iż kibice liczyć będą na jego zdobycze punktowe nie tylko w wyścigach młodzieżowych.

 

Słowa szacunku należą się Adrianowi Gale, który po dosyć niebezpiecznym upadku w swoim pierwszym wyścigu, został zabrany z toru karetką pogotowia. Mimo potłuczeń młody zawodnik postanowił kontynuować zawody, uczestnicząc jeszcze w trzech wyścigach. Charakterny chłopak będzie pociechą całego zespołu.

 

Dużo osób z niecierpliwością oczekiwało pojedynków Damiana Balińskiego, Sebastiana Ułamka i Rafała Szombierskiego z wrocławskimi żużlowcami. Wymienione trio punktowało najlepiej dla gości, każdy przywożąc po 9 punktów. Swoją postawą udowodnili, iż to oni będą stanowić trzon ŻKS ROW Rybnik w rozgrywkach Nice PLŻ. Rozczarowaniem był Kacper Woryna, który zdobył zaledwie 5 punktów.

 

Jednak pamiętajmy, iż był to pierwszy sparing i zawodnicy eksperymentują jeszcze z silnikami, tłumikami i przełożeniami. Mimo wysokiej wygranej gospodarzy 57:33, ŻKS ROW Rybnik jest głównym kandydatem do awansu do Ekstraligi obok ŻKS Ostrovii.

 

z Wrocławia, Maciej Baraniak

 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)