Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Triumf Danii na Motoarenie

Triumf Danii na Motoarenie

Żużel | 28 marca 2015 22:57 | Mateusz Dziopa
Duńska ekipa triumfowała w Toruniu
fot. łukasz@trzeszczkowski.pl
Duńska ekipa triumfowała w Toruniu

Duńczycy w składzie Nicki Pedersen, Niels Kristian Iversen oraz Mikkel Bech wygrali pierwszą rundę turnieju Speedway Best Pairs na toruńskiej Motoarenie. Widowisko w grodzie Kopernika przyniosło wiele emocji i z pewnością zostanie zapamiętane przez długi czas przez fanów czarnego sportu.

 

Duńczycy byli ekipą, która prezentowała się najrówniej spośród wszystkich ekip startujących w zawodach. Po 21 biegach Nicki Pedersen zdobył 12 punktów, a jego rodak, Niels Kristian Iversen, miał na koncie 10 oczek. Rezultat ten dał im miejsce na czele stawki po pierwszym etapie zawodów, co równało się z bezpośrednim awansem do finału. Kluczowe okazały się pojedynki przeciwko USA i Szwecji, w których triumfatorzy zdobyli w sumie 7 punktów.

 

Tuż za plecami Duńczyków toczyła się wielka rywalizacja od drugie i trzecie miejsce, które premiowały udziałem w biegu półfinałowym. Początkowo wydawało się, że zajmą je Szwedzi, którzy po pierwszej serii startów prowadzili. Z dobrej strony pokazał się Tomas H. Jonasson, który w sumie wywalczył dla swojej ekipy 12 punktów. Nieco gorzej jednak spisał się jego kolega z ekipy, Andreas Jonsson, który łącznie we wszystkich startach przywiózł zaledwie 7 oczek. Zawodnik ten zawiódł zwłaszcza w drugiej części zawodów, przez co Szwedzi zakończyli starty na 5.miejscu.

 

Swoich fanów z pewnością zaniepokoili również zawodnicy z Rosji, którzy przed zawodami byli wymieniani w gronie faworytów do końcowego triumfu. Znajomości Motoareny nie wykorzystali Emil Sajfutdinov i Grigorij Łaguta, natomiast przyzwoite starty Artioma Łaguty to trochę za mało, by móc marzyć o podium Speedway Best Pairs. Kibiców rosyjskich z pewnością najbardziej boli postawa ich ulubieńców w biegu 13, kiedy to górą byli Australijczycy, którzy rozprawili się z Rosjanami 5-1.

 

Blisko finału byli również wspomniani już Austalijczycy. Chris Holder i Jason Doyle mieli wykorzystać znajomość toruńskiego owalu i wygrać zawody inaugurujące sezon. Po pierwszysch biegach nic nie zapowiadało awansu podopiecznych Marka Lemona do półfinału. Słabo spisywał się Chris Holder, który przegrał nawet z Andżejsem Lebedevsem. W miarę upływu czasu jazda Kangurów wyglądała coraz lepiej. Wygrane w ostatnich dwóch starach podczas pierwszej fazy (z USA i Polską) zapewniły reprezentantom Australii rzutem na taśmę awans do półfinału, w którym ulegli Polakom, praktycznie przegrywając bieg już na starcie.

 

Całkiem dobrze zaprezentowali się biało-czerwoni. Podopieczni trenera Marka Cieślaka początkowo musieli zadowalać się remisami. Problemy ze sprzętem miał Krzysztof Kasprzak, który na dwa swoje starty, dwa razy przyjeżdżał na ostatniej pozycji i od biegu 9 był zmieniany przez Piotra Pawlickiego. Zawodnik leszczyńskiej Unii w 4 startach zdobył 4 oczka i dorzucił swoją "cegiełkę" do awansu biało-czerwonych do półfinału. W biegu decydującym o awansie do finału Polaków czekał pojedynek z Australią. Świetny start zarówno Jarosława Hampela (który wygrał 6 z 8 swoich startów) jak i wsp Pawlickiego ustawił wyścig, który już do mety rozgrywany był pod dyktando podopiecznych Marka Cieślaka. Niestety, w finale Polacy musieli uznać wyższość Duńczyków, którzy jako pierwsi wybierali pola startowe i w związku z tym mieli pewną przewagę. Pedersen i Iversen świetnie rozegrali pierwsy łuk przez co zarówno Hampel jak i Pawlicki nie mieli nic do powiedzenia. 

 

Pierwsza runda Speedway Best Pairs zakończyła się triumfem Duńczyków, którzy w klasyfikacji generalnej prowadzą przed Polakami i Australijczykami. Kolejne starcie najlepszych par świata 11 kwietnia w niemieckim Gustrow.

 

MATEUSZ DZIOPA
TWITTER- @Mateusz_Dziopa


Kategoria: Żużel
Komentarze (0)