Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Liderzy zawiedli w Güstrow

Liderzy zawiedli w Güstrow

Żużel | 12 kwietnia 2015 13:39 | Maciej Baraniak
Artem Łaguta (z prawej) jeździł w Güstrow jak natchniony.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Artem Łaguta (z prawej) jeździł w Güstrow jak natchniony.

W II rundzie turnieju Speedway Best Pairs Cup rozgrywanego w niemieckim Güstrow w większości wyścigów decydował start oraz rozegranie pierwszego łuku. Zawody odbywały się na dość krótkim (298 metrów), specyficznym torze.

 

Odpowiednie wyjście ze startu na przedłużonej prostej było kluczem do sukcesu, ponieważ walki na dystansie – wyprzedzeń, tasowania się zawodników, nie było wiele podczas tego wieczoru. Po rozegranych XXI wyścigach doliczyłem się dziewięciu. Szkoda, że zawody tej rangi odbywają się na torze, gdzie linia mety jest praktycznie tuż za wyjściem z ostatniego wirażu, bez charakterystycznej dla wielu stadionów prostej dojazdowej. Przez co widowisko też traci na odbiorze, a także mniejsze są emocje.

 

Kluczową rolę odegrała również pogoda. Należy się cieszyć, że rozegrano aż XXI wyścigów, ponieważ porywisty wiatr i padający deszcz, dawały się we znaki osobom zgromadzonym na kameralnym obiekcie. Sędzia zawodów z uwagi na pogarszające się warunki atmosferyczne nie dopuścił do rozegrania wyścigu barażowego ( Polacy mieli jechać z Duńczykami) oraz finału ( zakwalifikowała się ekipa Rosji).

 

Warto zauważyć, że na siedem startujących drużyn, aż pięć zdecydowało się korzystać z usług zawodników rezerwowych. Zastępujący trenera reprezentacji Polski, Rafał Dobrucki trzykrotnie dał szansę pojawienia się na torze Bartoszowi Zmarzlikowi, który zdobył tylko trzy punkty oraz bonus (0,2,1*). Pozostali rezerwowi również nie w pełni potrafili potwierdzić przydatność dla swoich reprezentacji. Mikkel Bech (Dania) jeden punkt z bonusem (0,1*,0), Peter Ljung (Szwecja) zero punktów (0,0), Rohan Tungate ( Australia) zero punktów (0). Wyjątek stanowił reprezentant Niemiec – Tobias Busch, który zdobył siedem punktów i bonus (2*,2,0,3), zastępując Martina Smolińskiego, który z pewnością rozczarował kibiców reprezentacji Niemiec.

 

Osobne słowa krytyki należą się liderom niektórych ekip. O ile w I rundzie Speedway Best Pairs Cup rozegranej w Toruniu, Thomas H. Jonasson, Greg Hancock, Jarosław Hampel, Nicki Pedersen, byli wyróżniającymi się postaciami w swoich zespołach, tak teraz każdy z wymienionych naprawdę rozczarował. Cztery punkty Szweda, osiem Amerykanina (bez indywidualnego zwycięstwa!), trzy punkty Polaka oraz pięć Duńczyka – mówią same za siebie. Czyżby oszczędzanie się przed ligą, która startuje w tę niedzielę?!

 

Swoją szansę wykorzystali pokazując się z bardzo dobrej strony: Artiom Łaguta (Rosja), Niels Krystian Iversen (Dania), Piotr Pawlicki (Polska), Andreas Jonsson ( Szwecja) oraz szalejący w ekipie gospodarzy Kai Huckenbeck.

 

Bracia Artiom i Grigorij Łaguta po fazie zasadniczej zgromadzili najwięcej punktów, wygrywając ten turniej bez możliwości rozegrania finału.

 

Ostatnia seria w duńskim Esbjergu, ale tam chyba kataklizm mógłby odebrać zmierzającym po wygraną w całym turnieju potomkom Hamleta: Pedersenowi, Iversenowi oraz Bechowi?

 

Po dwóch seriach klasyfikacja miejsc I-III:
Dania 18 pkt
Rosja 14 pkt
Polska 12 pkt

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)