Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Nice PLŻ: Niespodzianka w Gnieźnie, pewne zwycięstwa Lokomotivu i ROW-u

Nice PLŻ: Niespodzianka w Gnieźnie, pewne zwycięstwa Lokomotivu i ROW-u

Żużel | 12 kwietnia 2015 18:14 | Hubert Błaszczyk
Damian Baliński był w Rybniku klasą sam dla siebie.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Damian Baliński był w Rybniku klasą sam dla siebie.

Dużą niespodzianką zakończył się mecz Nice Polskiej Ligi Żużlowej w Gnieźnie. Miejscowi Łączyńscy-Carbon Start Gniezno ulegli Polonii Bydgoszcz 42:48. Zaskakująco pewne zwycięstwo nad MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovią odnieśli zawodnicy Lokomotivu Daugavpils. W meczu telewizyjnym w Rybniku, ŻKS ROW nie miał problemów z pokonaniem Speedway Wandy Instal Kraków 62:28.

 

Zwycięstwo za 4 punkty

 

Jeszcze przed miesiącem start Polonii Bydgoszcz w pierwszej lidze stał pod dużym znakiem zapytania, dlatego zwycięstwo w Gnieźnie jest sporym zaskoczeniem. Niespodzianką był również brak w składzie Polonii, Szymona Woźniaka. Jego koledzy nie odczuli jednak jego absencji. Równo pojechała cała drużyna Polonii. Ważne punkty zdobywali juniorzy – Bartosz Bietracki i Karol Jóźwik. Nie zawiedli też seniorzy. Najlepszy z nich Patrick Hougaard miał 11 punktów i 1 bonus, a najsłabszy – Marcin Jędrzejewski 5 punktów i bonus w czterech startach.

 

O losach pojedynku zadecydowała słaba postawa gospodarzy w pierwszej części zawodów. Po 9 wyścigach Polonia prowadziła 35:19. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 48:42 dla bydgoszczan. Start zmniejszył straty dzięki świetnej dyspozycji Adriana Gomólskiego. Wychowanek gnieźnieńskich Orłów wywalczył 14 punktów, dwukrotnie przywożąc do mety podwójne zwycięstwa (w 10 wyścigu z Norbertem Kościuchem i w 15 ze Zbigniewem Sucheckim).

 

Dyngus dla Ostrowa

 

Kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy ostrowskich kibiców i zawodników wylali żużlowcy Lokomotivu Daugavpils. Mecz na Łotwie długo stał pod znakiem zapytania z powodu opadów deszczu. Spotkanie ruszyło z półtoragodzinnym opóźnieniem i miało zaskakujący przebieg. Goście po dziesięciu wyścigach przegrywali 20:40. Walkę z piekielnie szybkimi Łotyszami podejmowali jedynie Rune Holta i Mateusz Szczepaniak. O losach wyścigów decydował start i rozegranie pierwszego łuku. Na dystansie wyprzedzali gospodarze i Holta. Norweg z polskim paszportem efektowną i skuteczną jazdę pokazał w wyścigu czwartym, kiedy na dystansie minął dwóch rywali.

 

Ostrowianie w całym spotkaniu wygrali zespołowo zaledwie jeden wyścig. W jedenastej gonitwie bracia Szczepaniakowie pokonali podwójnie Lindbacka i Poudżuksa. Końcówka należała ponownie do Lokomotivu, który ostatecznie pokonał Ostrovię 57:33. Sprawa punku bonusowego wydaje się być rozstrzygnięta.

 

W zespole gospodarzy fantastycznie prezentował się Maksim Bogdanow. Łotysz zdobył 12 punktów i trzy bonusy. Nie tylko dobrze startował, ale też prezentował skuteczną jazdę na dystansie. W barwach Ostrovii jasnymi punktami byli Rune Holta i Mateusz Szczepaniak. Obaj zanotowali po dwa biegowe zwycięstwa. Zawiedli Nicklas Porsing i Michał Szczepaniak, którzy przeszkadzali sobie na torze. W jednym z wyścigów doszło do nieporozumienia pomiędzy Duńczykiem a Polakiem, w wyniku którego z torem zapoznał się starszy z braci Szczepaniaków.

 

Moc w rybnickich juniorach

 

W świetnych nastrojach po ligowej inauguracji są kibice w Rybniku. Miejscowy ŻKS ROW pewnie pokonał Speedway Wandę Instal Kraków 62:28. Klasą sam dla siebie był Damian Baliński. Nowy nabytek Rekinów wywalczył komplet 12 punktów. Baliński oddał start w wyścigu nominowanym juniorowi – Kamilowi Wieczorkowi, dla którego niedzielne spotkanie było najlepszym występem w karierze. Wieczorek zdobył 8 punktów i trzy bonusy, prezentując na torze nieprzeciętne umiejętności. Dwukrotnie na dystansie skutecznie odpierał ataki Pawła Miesiąca. Świetnie zaprezentował się też drugi z rybnickich juniorów – Kacper Woryna (11+2). Włodarzy ŻKS ROW-u cieszyć może postawa Chrisa Harrisa. Brytyjczyk w meczu z Wandą pojechał nieco z konieczności, zastępując kontuzjowanego Troy'a Batchelora. Bomber przypomniał sobie najlepsze występy w Rybniku, kończąc spotkanie z 11 punktami i trzema bonusami.

 

W zespole z Krakowa po jednym biegowym zwycięstwie zapisali Paweł Miesiąc, Rafał Trojanowski i Maciej Kuciapa. Kompletnie zawiódł Andriej Karpow (2+1), który znany jest z dobrej jazdy na twardych torach. Fatalnie zaprezentowali się też krakowscy juniorzy, którzy na torze nie pokonali żadnego przeciwnika. Z taką jazdą krakowianom trudno będzie walczyć o play-offy.

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Zobacz również
Kosmiczny żużel w Tarnowie
12-kwi-2015


Zobacz również
Horror w Toruniu zakończony remisem
12-kwi-2015

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)