Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Vaclav Milik: Zrobię nowe silniki

Vaclav Milik: Zrobię nowe silniki

Żużel | 30 maja 2015 08:56 | Maciej Baraniak
Wheelie Vaclava Milika.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Wheelie Vaclava Milika.

Rozmowa z Vaclavem Milikiem żużlowcem Betardu Sparty Wrocław

 

- Maciek Janowski na pomeczowej konferencji prasowej ( dot. spotkania Betardu Sparty Wrocław z Unią Tarnów – dop. aut.) wypowiedział się, że mecz na pewno nie należał do najłatwiejszych. A jak pan oceniłby to spotkanie? Wygraliście 52:38 z popularnymi ,, Jaskółkami’’ , gratulacje.

 

- Fakt, wygraliśmy spotkanie, to bardzo dobrze, ale ja nie pojechałem dobrze. Dałem do zrobienia silniki i co pokazało wczoraj w Czechach, nie są one takie, jakie miały być.

 

- Czyli jechałeś na tych samych silnikach, co na Markecie w Pradze?

 

- Tak, okazały się nie takie dobre, ale cieszę się z tego, że drużyna bardzo dobrze jechała i wygraliśmy.

 

- Obserwowałem ciebie podczas zawodów w Pradze, co prawda nie bezpośrednio, bo zawody oglądałem w telewizji. Zdobyłeś tylko dwa punkty, ale muszę przyznać, że nie brakowało takich wyścigów, w których dobrze wychodziłeś ze startu i rozgrywałeś pierwszy łuk, ale później na dystansie pozostali zawodnicy wyprzedzali cię. Jakbyś to ocenił, co mogło być powodem?

 

- W mojej ocenie wyjścia ze startów były dobre, ale nie mam w ostatnim czasie dużo jazd, które mają chłopaki. W pierwszym łuku popełniałem błędy, a potem już mnie wyprzedzali. To jest jednak GP, trudno tam się jeździ. Musiałbym tam trochę pojeździć, aby zrobić jakiś dobry wynik.

 

- Niektórzy mówili, że na Markecie, było takie ,, wrocławskie podium’’, bo Tai Woffinden był pierwszy, Maciej Janowski trzeci. Szkoda, że na nim zabrakło ciebie, bo to już byłoby wręcz niewiarygodne, gdyby aż trzech zawodników na co dzień jeżdżących w Betardzie Sparcie Wrocław, stanęło na podium.

 

- (śmiech) Tak, rozmawialiśmy wcześniej, że w finale mogłaby być nasza czwórka, bo jeszcze był Michael Jepsen Jensen!

 

- Mimo wszystko jesteś raczej zadowolony, że dostałeś dziką kartę na te zawody. Miałeś okazję pościgać się z najlepszymi i przekonać, jak wypadniesz na ich tle.

 

- Zgadza się, pamiętając że rok temu też tam jeździłem. Też wówczas zrobiłem dwa punkty i myślałem, że teraz będzie jeszcze lepiej. Jeżdżę teraz w Betardzie Sparcie Wrocław z dobrymi zawodnikami i sądziłem, że zdobędę więcej punktów. Jednak jest trudno w takich zawodach jak Grand Prix, będę trenować dalej, żeby za rok otrzymać dziką kartę i poprawić swój wynik.

 

- Świetnie mówisz po polsku, zatem chciałbym zadać już ostatnie pytania, bo wiem, że masz być prawo zmęczony po sobotnio-niedzielnych zawodach. Obliczyłem, że aktualnie masz średnią biegopunktową 1,428 w PGE Ekstralidze, w tym sezonie. W Betardzie Sparcie Wrocław na tle całego zespołu, daje ci to dopiero piątą pozycję. Sądzę, że jednak stać ciebie na lepszy wynik i możesz powalczyć moim zdaniem o trzecie lub czwarte miejsce, jeśli chodzi o średnią indywidualną.

 

- Tak, pewnie, będę walczyć! Chcę zrobić nowe silniki, próbować coś dalej, bo nie mogę poprzestać na tym co jest. Nie jest to bardzo dobre dla mnie, zrobimy nowe ustawienia i będziemy walczyć o lepsze miejsca.


- Kolejny mecz ze Stalą Gorzów, to już raczej powinno być lepiej…

 

- Powinno być lepiej, bo dzień wcześniej, w sobotę, jadę w Lendavie (SEC Challenge – dop.aut.). Popróbuję coś, bo tam już nowe silniki będą. I będę też walczyć w spotkaniu w niedzielę.

 

- Przyznasz, że przeciwnik może być trochę silniejszy niż Unia Tarnów, mimo tego, że zajmuje ostatnią pozycję w tabeli.

 

- Myślę, że w PGE Ekstralidze nikt nie jest silniejszy, wszyscy są tak samo mocni, bo wszędzie jest dużo dobrych zawodników.

 

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

z Wrocławia, Maciej Baraniak

 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)