Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Hasło bij mistrza nadal obowiązuje. Betard Sparta Wrocław lepsza od wciąż aktualnego mistrza Polski

Hasło bij mistrza nadal obowiązuje. Betard Sparta Wrocław lepsza od wciąż aktualnego mistrza Polski

Żużel | 02 czerwca 2015 19:00 | Maciej Baraniak

fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl

W VI kolejce żużlowej PGE Ekstraligi wrocławska drużyna pokonała Stal Gorzów 50:40. Spotkanie zapowiadało się na bardzo ciekawe, gdyż z jednej strony przyjeżdżała ekipa pod wodzą nowego-starego trenera Stanisława Chomskiego, która w ostatnich latach potrafiła wygrywać w stolicy Dolnego Śląska. Z drugiej strony natomiast – monolit Piotra Barona, który tego dnia tylko ,,mógł’’, a gorzowianie naprawdę ,,musieli’’.

 

Jeszcze w tygodniu wrocławski menedżer wypowiadał się, że cieszy się, że w sobotę nie ma rundy Grand Prix, zatem będzie mieć chłopaków do dyspozycji. Nie wszystkich tak naprawdę. Vaclav Milik wraz z Tomaszem Jędrzejakiem przyjechali na to spotkanie z nieodbytych zawodów, w słoweńskiej Lendavie. Maksym Drabik jeszcze w sobotę startował na Słowacji, więc słusznie pojawiały się pytania związane z samopoczuciem, kondycją przed niedzielnymi zawodami. Zadawano sobie również pytanie, czy wreszcie podrażniona pięcioma porażkami z rzędu, dokonanymi roszadami par w zespole, zamianą pozycji juniorów, Stal będzie potrafiła odbić się od dna ligowej tabeli.

 

Wraz z początkiem spotkania zaznaczyła się lekka przewaga zespołu gospodarzy. Dwa wygrane wyścigi, oraz dwa remisy pozwoliły wyjść spartanom na sześciopunktową przewagę (15:9). Zaznaczyć przy tym trzeba, że w wyścigu juniorów gospodarzom tym razem nie udało się wygrać, jechali przeciw jednej z najlepszych par tej formacji, a Bartosz Zmarzlik już w pierwszym swoim starcie udowodnił, że do Stadionu Olimpijskiego potrafi doskonale się dopasować. Czwarta pozycja wicemistrza świata- Krzysztofa Kasprzaka, dla niektórych kibiców mogła być sporym zdziwieniem, nie ujmując nic z klasy zawodnikom takim jak: Maciej Janowski, Maksym Drabik, Adrian Cyfer, którzy zameldowali się przed ,,KK’’.

 

Start, rozegranie pierwszego łuku, jazda gęsiego – tak można podsumować pierwsze sześć gonitw. Czy o to tak naprawdę chodzi w żużlu? Dobra, ktoś powie, że jeździ się tak jak tor pozwala, ale kibice we Wrocławiu tęsknią naprawdę za mijankami, tasowaniami na dystansie, wyprzedzeniami, szczerze. Na próbkę odrobiny żużla, kibice w liczbie 3500, musieli czekać aż do VII wyścigu. Najpierw ,, Tajski’’ ograł K.Kasprzaka na dystansie, a Zmarzlik po wyjściu z drugiego łuku dosyć sporo odjechał, co natychmiast wykorzystał V. Milik, który mówił,że na to spotkanie będzie mieć nowe silniki. Zwycięstwo z taką parą pozwoliło na pojawienie się rezultatu 25:17 i było pewnym, że S.Chomski zacznie roszady.

 

Pierwszą rezerwę taktyczną zobaczyliśmy w VIII wyścigu, dodać trzeba że udaną, bowiem gorzowianie wygrali go podwójnie. Maciejowi Janowskiemu na starcie zdefektował motocykl. a M. Drabik prezentujący do tej pory szybkie starty, tym razem nawet na dystansie odstawał od M. Zagara i N.K. Iversena. Zresztą kolejne rezerwy taktyczne zespołu wśród przyjezdnych pojawiały się dosyć szybko (X, XI wyścig). Jednak tym razem nie okazały się takie szczęśliwe, jak poprzednia, bowiem remis kiedy jechał w niej B. Zmarzlik i podwójna przegrana Iversena z Zagarem (!).

 

Osobne słowa należy poświęcić wyścigowi XII, który powtarzano aż dwukrotnie. I dodać trzeba, że chyba jakieś fatum zawisło nad Stadionem Olimpijskim, jeśli chodzi o numer wyścigu. Ale po kolei… Najpierw dosyć równo wszyscy wyszli ze startu, ale B. Zmarzlik bardzo szeroko pojechał w pierwszym łuku i dla N.K.Iversena nie starczyło miejsca, który się wywrócił. Zarządzono powtórkę w czteroosobowym składzie. Tym razem wrocławski junior nie odpuścił B. Zmarzlikowi. Ten z kolei uderzył w T. Jędrzejaka, który stracił kontrolę na motocyklem, wpadł w bandę (to samo miejsce uderzenia co przed tygodniem z Tarnowem- dop.aut), uderzając bokiem ciała. N.K.Iversen wypuścił swój motocykl nie chcąc wpaść w ,, Ogóra’’. W tym momencie bardzo dużo osób martwił stan w jakim znajduje się wrocławianin, dwa upadki w tygodniu, przemieszczanie się z zawodów na zawody- organizmu nie da się oszukać. W kolejnej powtórce T. Jędrzejak upadł na łuku, nieatakowany przez nikogo, kiedy jechał na trzeciej pozycji. Jednak jego postawa, że stanął pod taśmą mimo wszystko i dwa cenne punkty A. Gały, który ograł N.K.Iversena, były powodem ogromnej radości na trybunach stadionu, oraz w parku maszyn gospodarzy ( 40:32).

 

Zatem wygrana Sparty była już na przysłowiowe wyciągnięcie ręki i tak też się stało po XIII wyścigu. Rezerwą zwykłą próbował ratować trener gości, desygnując B. Zmarzlika w miejsce T. Gapińskiego. Wygrana T. Woffindena i trzecia pozycja M.J.Jensena ( poprawny występ tym razem) i defekt KK, oznaczało praktycznie wygrany mecz (44:34).

 

W wyścigach nominowanych dwa remisy, przypieczętowanie wygranej Betardu Sparty Wrocław, pozycja nadal czerwonej latarni ligi zespołu gości. A słowa trenera S. Chomskiego: ,,…porażka z Wrocławiem w tej sytuacji stwarza już groźbę walki tylko o utrzymanie’’, (cyt. za ,, Tygodnik Żużlowy nr 22) , stały się faktem i raczej play- off w tym sezonie gorzowianom ,, odjechały’’.

 

MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów: 40
1. N.K. Iversen 9+1 (2,3,2*,1,1,0)
2. L. Sundstroem 0 (0,0,-,-)
3. M.Zagar 13 (3,2,3,2,0,3)
4. T. Gapiński 1+1 (0,1*,0)
5. K. Kasprzak 3+1 (0,2,1*,d,0)
6. B. Zmarzlik 13 (3,0,2,3,2,3)
7. A. Cyfer 1 (0,1,-)


Betard Sparta Wrocław: 50
9. T. Woffinden 14 (3,3,3,3,2)
10. V. Milik 7+1 (1,1,1,2*,2)
11. T. Jędrzejak 2+2 (1*,1*,0,u)
12. M.J. Jensen 9+1 (2,2,3,1,1*)
13. M. Janowski 10+1 (3,3,d,3,1*)
14. A. Gała 3+1 (1*,0,2)
15. M. Drabik 5+1 (2,2*,1)


Wyścig po wyścigu:
I. Woffinden, Iversen, Milik, Sundstroem 4:2
II. Zmarzlik, Drabik, Gała, Cyfer 3:3 (7:5)
III. Zagar, Jensen, Jędrzejak, Gapiński 3:3 (10:8)
IV. Janowski, Drabik, Cyfer, Kasprzak 5:1 (15:9)
V. Iversen, Jensen, Jędrzejak, Sundstroem 3:3 (18:12)
VI. Janowski, Zagar, Gapiński, Gała 3:3 (21:15)
VII. Woffinden, Kasprzak, Milik, Zmarzlik 4:2 (25:17)
VIII. Zagar(RT), Iversen, Drabik, Janowski (d/s) 1:5 (26:22)
IX. Woffinden, Zagar, Milik, Gapiński 4:2 (30:24)
X. Jensen, Zmarzlik(RT), Kasprzak, Jędrzejak 3:3 (33:27)
XI. Janowski, Milik, Iversen(RT), Zagar 5:1 (38:28)
XII. Zmarzlik, Gała, Iversen, Jędrzejak (u3) 2:4 (40:32)
XIII. Woffinden, Zmarzlik(RZ), Jensen, Kasprzak (d4) 4:2 (44:34)
XIV. Zmarzlik, Milik, Jensen, Kasprzak 3:3 (47:37)
XV. Zagar, Woffinden, Janowski, Iversen 3:3 (50:40)


z Wrocławia, Maciek Baraniak

 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)