Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Paweł Przedpełski wywalczył 2. miejsce w SEC!

Paweł Przedpełski wywalczył 2. miejsce w SEC!

Żużel | 20 czerwca 2015 23:51 | Dominik Ciarkowski

fot. Facebook

Dziś emocje na Motoarenie im. Mariana Rosego sięgały zenitu! Co prawda, Nicki Pedersen zwyciężył w całych zawodach, ale to Polak pokazał prawdziwy charakter i duszę wojownika. Walczył do upadłego i w barażu uzyskał awans do finału, w którym zajął 2. miejsce. Trzecie pozycję wywalczył Emil Sajfutdinov.

 

Toruński wojownik


Miejscowi kibice jak i Paweł Przedpełski zapamiętają te zawody na długo. Sam „Toruński Wojownik” nie tylko dlatego, że za parę dni obchodzi 20. urodziny i sprawił sobie świetny prezent urodzinowy, ale dlatego że poprzez ten występ pokazał niesamowicie silny charakter. Przedpełski, zanim doszedł do finału wziął udział w barażu, który wygrał. Prowadził zaraz po starcie, ale na jego nieszczęście wyprzedził go Pedersen. Sajfutdinow minął Polaka, ale ten odzyskał lokatę, gdy Rosjanin atakował Duńczyka. 20-letni zawodnik ma potencjał i coraz śmielej poczyna sobi na arenie żużlowej.

 

Wyklęty Pedersen


Za każdym razem gdy rozbrzmiewało nazwisko "Pedersen" na stadionie słychać było wyłącznie gwizdy. Zwycięzca zawodów nie dał się sprowokować i do samego końca sukcesywnie dążył do swojego celu. Nie było to aż tak spektakularne jak w wykonaniu Emila Sajfutdinova lecz powoli z uporem maniaka zmierzał do celu. Oczywiście znajdowali się śmiałkowie, którzy próbowali wspierać Nickiego lecz za każdym razem gdy próbowali go dopingować to najzwyczajniej ginęli w tłumach jego przeciwników. Wypowiedź Nickiego po wydarzeniu była krótka i zwięzła: - Nie rozumiem, dlaczego byłem tak wygwizdywany przez kibiców. W żużlu wszystko dzieje się bardzo szybko i zawodników często ponoszą emocje.

 

Lekcja pokory


Zaraz po zawodach, gdy wszyscy dziennikarze (wraz ze mną) zmierzali do sali konferencyjnej by wysłuchać co mają do powiedzenia zwycięzcy 1. rundy SEC, napotkałem na swojej drodze Antonio Lindbacka. Brazylijczyk siedział na krześle w swoim boxie z kamienną twarzą. W tym czasie przyszedł ktoś od niego z załogi i zaczął go pocieszać, ten jednak nie reagował. Już pół godziny po konferencji, gdy zmierzałem do bramy głównej aby pożegnać Motoarenę, ponownie przechodziłem przez park maszyn. Co się okazało? Antonio wciąż trwał w bezruchu na swoim krześle, zamyślony i raczej nie miał zamiaru opuszczać swojego miejsca. Dlaczego to aż tak przykuło moją uwagę? Ponieważ w swoich zmaganiach na torze Antonio jechał jak natchniony. Można by rzec że lawirował między swoimi przeciwnikami niczym Ronaldinho za czasów swojej świetności. Ale w końcu każda porażka jest tylko krokiem w stronę zwycięstwa, więc wydaje mi się, że tak naprawdę ta „przegrana” (bo przecież zajął on 4. miejsce na 16, więc nie wiem czy to tak mozna nazwać) nie wniesie niczego złego do jego kariery, a tylko zmotywuje. To samo tyczyło się Emila Sajfutdinova. Tylko że ten nie popełniał już cząstkowych błędów jak Lindback i w każdym biegu (aż do finału) przywoził trójki do mety. 

 

Konferencja One Sport


Przed zawodami w sali konferencyjnej została zwołana konferencja przez toruńską firmę One Sport. W tym spotkaniu wzięły udział takie osobistości jak:

 

- Prezydent FIM-Europe, Wolfgang Srb
- przewodniczący Komisji Wyścigów Torowych FIM, Armando Castagna
- przewodniczący Komisji Wyścigów Torowych FIM-Europe, Piotr Szymański
- Zarząd firmy One Sport, Karol Lejman i Jan Konikiewicz


Celem zwołanego wydarzenia była jedna ważna rzecz. Myślę że wypowiedź Prezydenta FIM Europe będzie w tym przypadku najbardziej wymowna. - Z dumą możemy ogłosić, że Indywidualne Mistrzostwa Europy nadal pozostaną w rękach One Sport. Przez ostatnie trzy lata impreza nabrała niesamowitego prestiżu, startują w niej najlepsi żużlowcy, co oczywiści sprzyja rozwojowi tego sportu. Nowe lokalizacje, milionowa widownia przed ekranami telewizorów, sprawiła, że postanowiliśmy znów zaufać One Sport i podpisać umowę na kolejna 10 lat – powiedział Wolfgang Srb.

 

Wyniki:
1. Nicki Pedersen (Dania) - 15 (2,2,3,3,2,3)
2. Paweł Przedpełski (Polska) - 12 (2,3,2,1,2,2)
3. Emil Sajfutdinov (Rosja) - 16 (3,3,3,3,3,1)
4. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 12 (3,1,3,2,3,0)
5. Grigorij Łaguta (Rosja) - 9 (0,3,3,2,1) + 3. miejsce w barażu
6. Peter Kildemand (Dania) - 10 (3,w,1,3,3) + 4. miejsce w barażu
7. Artiom Łaguta (Rosja) - 8 (2,1,2,3,0)
8. Piotr Protasiewicz (Polska) - 8 (1,2,2,1,2)
9. Vaclav Milik (Czechy) - 7 (0,2,2,0,3)
10. Tomasz Jędrzejak (Polska) - 6 (1,3,0,2,0)
11. Tomasz Gollob (Polska) - 6 (2,1,1,1,1)
12. Przemysław Pawlicki (Polska) - 5 (1,2,0,0,2)
13. Martin Vaculik (Słowacja) - 5 (1,1,0,2,1)
14. Janusz Kołodziej (Polska) - 4 (3,0,0,1,0)
15. Hans Andersen (Dania) - 2 (0,0,1,0,1)
16. Martin Smolinski (Niemcy) - 1 (0,0,1,0,0)
17. Adrian Miedziński - NS
18. Kacper Gomólski - NS

 

Dominik Ciarkowski

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)