Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Mateusz Szczepaniak o IMP: Niezły wynik, ale jest lekki niedosyt

Mateusz Szczepaniak o IMP: Niezły wynik, ale jest lekki niedosyt

Żużel | 09 lipca 2015 13:56 | Hubert Błaszczyk
Mateusz Szczepaniak
fot. Jakub Janecki
Mateusz Szczepaniak

Na 8. miejscu gorzowskie zawody o tytuł Indywidualnego Mistrza Polski zakończył Mateusz Szczepaniak. Dla zawodnika MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia to najlepsze miejsce w tej imprezie w karierze. Pomimo dobrego wyniku, sam zainteresowany nie był do końca zadowolony ze swojej jazdy.


- Sam start w finale był sukcesem. Jeśli się już w nim jest, to chce się więcej. Zawsze jest dobrze zaistnieć w takiej imprezie. Ogólnie było nie najgorzej. Początek był gorszy. Przez pierwsze trzy wyścigi męczyłem się z ustawieniami motocykla. Szukaliśmy cały czas odpowiednich przełożeń na ten tor. Cały czas była jakaś zmiana. W przedostatnim wyścigu było już lepiej, trzymałem się Bartka. Przez półtora okrążenia wyglądało to naprawdę dobrze. Na ostatni bieg byłem już idealnie spasowany. 7 punktów to niezły wynik, ale jest lekki niedosyt – mówił po zawodach Szczepaniak.


Zawodnik Ostrovii zdecydowanie lepiej radził sobie w drugiej części zawodów. W ostatnich dwóch wyścigach wywalczył 5 punktów, które pozwoliły mu przesunąć się w klasyfikacji generalnej. - Brakowało startu, przede wszystkim dociągu do pierwszego łuku. Później motocykl był szybki, ale nie miał wystarczającej mocy na wejścia i wyjściach z łuków. Za późno znaleźliśmy odpowiednie przełożenia. Tor trochę zmienił się w drugiej części zawodów. Przesuszył się i wszystko dobrze zagrało – dodał.


Braci Szczepaniaków i Rune Holtę w najbliższą niedzielę czekają Mistrzostwa Polski Par Klubowych w Lesznie. Ostrowianie nie będą należeć do faworytów tych zawodów. Mogą jednak pokusić się o sprawienie niespodzianki. - Zobaczymy jak gospodarze przygotują tor w Lesznie. Oni mają ten handicap. Zresztą tutaj w Gorzowie miejscowi zawodnicy świetnie go wykorzystali. W Lesznie jest szansa powalczyć. Przygotujemy się najlepiej jak potrafimy. Nie robimy sobie presji. Jedziemy walczyć w każdym biegu – zapowiada młodszy z braci Szcepaniaków.


W Rybniku zatarł się najlepszy silnik Mateusza Szczepaniaka. Kibice tego zawodnika mogą być jednak spokojni. - Silnik, który zatarłem w Rybniku jest już wyremontowany. Poszła tam dźwigienka zaworowa na pierwszym okrążeniu, dlatego też zgasł motor. Jechałem już na nim w Gorzowie. To dobry silnik, ale musi być dobrze spasowany. Dwa ostatnie wyścigi pokazały, że można na nim pokonywać ekstraligowych zawodników. Oby tak dalej w kolejnych meczach i turniejach.


- Na razie jest całkiem dobrze, ale nie jestem zadowolony z wyjazdowych meczów. Tam spisuje się słabiej. U siebie niestety też zdarzały się wpadki. Podsumowanie poczynię po sezonie. Zostało jeszcze kilka meczów i turniejów. Trzeba zrobić wszystko, żeby wyeliminować błędy i ograniczyć wpadki. Chcemy zająć jak najwyższe miejsce przed fazą play-off i tam pokazać się z jak najlepszej strony – kończy Mateusz Szczepaniak.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)