Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Piotr Świderski: Nie interesują mnie spekulacje

Piotr Świderski: Nie interesują mnie spekulacje

Żużel | 11 lipca 2015 16:59 | Hubert Błaszczyk
Piotr Świderski (kask biały).
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Piotr Świderski (kask biały).

Zawody o tytuł Indywidualnego Mistrza Polski były dla zawodników Moneymakesmoney.pl Stali Gorzów bardzo udane. Na podium stanęli Bartosz Zmarzlik i Tomasz Gapiński, a w czołowej szóstce uplasował się jeszcze Krzysztof Kasprzak. Punktu do biegu barażowego zabrakło Piotrowi Świderskiemu, który po świetnych trzech seriach startów miał 8 punktów.


W 17. wyścigu Piotr Świderski walczył ze swoimi klubowymi kolegami – Zmarzlikiem, Gapińskim i Kasprzakiem. Po nie najgorszym starcie Świder spadł jednak na koniec stawki i po dobrych wyścigach Grzegorza Zengoty i Macieja Janowskiego pożegnał się z zawodami. - Motocykl właściwie w ogóle nie jechał i nie pozwolił mi na nawiązanie walki na dystansie. Jechałem po obfitym równaniu i laniu wody. Warunki były zupełnie inne niż w szesnastym wyścigu, kiedy kończyłem serię. Wpływ na motocykl mogła mieć też temperatura. Było bardzo upalnie, a ja jechałem bieg po biegu. Zero i koniec tematu… - podsumował Świderski.


Świetna postawa Tomasza Gapińskiego w finale IMP może spowodować, że w podstawowym składzie zabraknie miejsca dla Świderskiego. Zawodnik nie chciał jednak wypowiadać się na ten temat. - Bardzo dobre zawody w wykonaniu Tomka. Mogę mu tylko pogratulować. Wy będziecie teraz spekulować na temat zmian w składzie i nawijać temat. Mnie to nie interesuje.


Po nieudanym początku sezonu w Polsce, Świderski podpisał kontrakt na Wyspach Brytyjskich, gdzie od kilku spotkań reprezentuje barwy Leicester Lions. - Tamte tory nie przekładają się zupełnie na tory polskie. Dla mnie liczą się regularne starty i mecze spod taśmy, a nie jazdy treningowe w pojedynkę czy też w dwójkę. Cieszę się, że mam ten kontrakt. Po zawodach IMP od razu zmierzałem do hotelu i na lotnisko, bo na następny dzień miałem mecz w Anglii.


Świderskiemu nie przeszkadza jazda z zawodów na zawody. Żużlowiec Stali uważa jednak, że przy planowaniu kalendarza należy zachować umiar. - Myślę, że musi być odpowiednia liczba zawodów. Nie można sobie przepełnić kalendarza startów, bo organizm tego nie zniesie. Zwłaszcza przy upałach ostatnio panujących w Polsce. Do połowy sezonu pracowałem bardzo mało i tych startów było jak na lekarstwo. Cieszę się, że jest trochę więcej jazdy – zakończył Świder.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)