Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Pogrom mistrza w Toruniu

Pogrom mistrza w Toruniu

Żużel | 19 lipca 2015 22:43 | Mateusz Dziopa
Paweł Przedpełski zaliczył kolejny świetny występ na MotoArenie
fot. Marcin Karczewski
Paweł Przedpełski zaliczył kolejny świetny występ na MotoArenie

To spotkanie zapowiadało się fascynująco. Powracająca do pełni formy Stal przyjeżdżała do Torunia, by zmierzyć się z, będącym w dołku, KSem. Zapowiadała się zacięta walka i wynik na styku, a miał miejsce pogrom. KS Toruń pokonał MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów 56:33.


Torunianie od początku starali się odskoczyć rywalom, którzy tanio skóry nie sprzedawali i po pierwszych biegach wydawało się, że czeka nas wyrównana rywalizacja. W trzecim biegu doszło do niecodziennej sytuacji – za przekroczenie 2 minut wykluczony został Grigorij Łaguta, a Tomasz Gapiński chcąc wykorzystać chwilę przerwy chciał zjechać do parkingu i wymienić sprzęt. Gorzowianin jednak nie zdążył wrócić i podzielił los Rosjanina. W pojedynku Zagar – Gomólski górą okazał się reprezentant gości, zmniejszając stratę do gospodarzy – na tablicy widniał rezultat 9:8. Po tej gonitwie nad Toruniem przeszła potężna ulewa. Toru nie uratował nawet dach, w który zaopatrzona jest MotoArena. Na nawierzchnię szybko położono folię, ale trzeba było czekać aż warunki atmosferyczne będą pozwalały na kontynuowanie zawodów. Pogoda zlitowała się po około 45 minutach i wówczas rozpoczęto pracę nad nawierzchnią. Dodatkowo, gdy deszcz przestał padać, doszło do awarii prądu, z którą na szczęście rozprawiono się dość szybko.


O 19 zawodnicy wyjechali do 4.biegu. Spod taśmy lepiej wyszli goście, ale rozegranie pierwszego łuku przez torunian było wręcz koncertowe – Doyle bez problemu przemknął pomiędzy zawodnikami Stali, a Paweł Przedpełski ograł Krzysztofa Kasprzaka i ruszył w pogoń za Adrianem Cyferem. Juniorowi KS Toruń jednak nie udało się dogonić młodzieżowca Stali i gospodarze musieli zadowolić się wynikiem 4:2. Kolejne biegi to absolutna dominacja torunian. Gospodarze trzykrotnie wygrali 5:1 pokazując świetną współpracę podczas jazdy parą. Goście obudzili się dopiero w biegu 9, gdy indywidualnie wygrał Matej Zagar, ale wystarczyło to tylko na biegowy remis. Na drugi i ostatni drużynowy triumf w biegu gorzowianie musieli czekać do gonitwy numer 12, kiedy to para Iversen – Zmarzlik pokonała parę Łaguta – Fajfer. Ostatnie trzy biegi to jeden remis i dwa triumfy 5:1 dla KS Toruń, który zgarnął zarówno 2 punkty za zwycięstwo jak i punkt bonusowy za triumf w dwumeczu, co bardzo przybliżyło torunian do utrzymania pozycji w pierwszej czwórce Ekstraligi.

 

Powiedzieli po meczu:


Stanisław Chomski (trener MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów): Trudno rywalizować jeśli przynajmniej nie ma trzech filarów i równo jeżdżącej drużyny. Do momentu kiedy spadł deszcz wydawało się, że to spotkanie będzie wyrównane. Z reguły jest tak, że po takich nieprzewidzianych sytuacjach pogodowych to goście lepiej jeżdżą, a tu po starcie w 4 wyścigu okazało się coś innego. Przegraliśmy ten start 4:2 i tu się czar goryczy zaczął się dopełniać. 8 biegów i 17 punktów straty sprawia, że ciężko się podnieść zwłaszcza, że ciężko tu było kogokolwiek, po za Matejem, który też musiał się mocno napocić, wstawić w rezerwę taktyczną, dlatego trzecia seria poszła bez zmian. Dopiero od 9.biegu zaczęliśmy remisować, nawet jeden bieg wygraliśmy, w którym przegraliśmy start, a udało się ugrać 4:2, Bartosz wyciągnął jeden punkcik, Niels trzy, ale to było jego jedno zwycięstwo, a to jest zbyt mało. Tylko radykalna zmiana w naszej postawie mogłaby coś zmienić. Zmiana była, ale nie taka mocna, bo rywal był wymagający i na swoim torze jeździ doskonale. To jest tor fajny do ścigania, ale jeden błąd sprawia, że rywal już dogania. Czy zawiódł Bartek Zmarzlik? Przyzwyczaja nas do lepszych zdobyczy, ale moim zdaniem nie trafił sprzętowo, a nieraz tak bywa.


Matej Zagar (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Gratulacje dla Torunia, to bardzo trudny przeciwnik, zwłaszcza gdy jeździ w domu. Jeśli chodzi o mnie, zawsze mam trochę lepsze samopoczucie, bo zawsze gorzej niż lepiej mi szło, a teraz zrobiłem trochę więcej punktów niż zwykle, ale niestety wysoka porażka drużyny. Musimy teraz żadnego meczu nie przegrać do końca, by walczyć o play-offy.


Jacek Krzyżaniak (trener KS Toruń): Do momentu, gdy deszcz spadł zawody oceniam nie najgorzej, ale wszyscy spisywali się średnio, nie byli spasowani, natomiast po opadach deszczu nabrali, że tak powiem, rozpędu, zaczęli wygrywać biegi. Przeważnie tak było, że do 8.biegu męczyliśmy się, a po nim zaczęliśmy wygrywać. W tym meczu udało nam się tak od początku do samego końca. Trudno kogokolwiek wyróżnić, ale przede wszystkim Jasona, bo ładnie zachował się w jeździe parą, pomagał swojemu parowemu zawodnikowi, za to mu gratuluję.


MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów – 33
1. Niels Kristian Iversen - 6+1 (1*,1,1,3,0)
2. Piotr Świderski - 2 (2,0,0,-)
3. Matej Zagar - 12 (3,2,3,3,d,1)
4. Tomasz Gapiński - 0 (w,0,0,-,-)
5. Krzysztof Kasprzak - 8 (0,1,3,0,1,3)
6. Bartosz Zmarzlik - 3 (2,0,1,0)
7. Adrian Cyfer - 2 (0,2,0)


KS Toruń – 56
9. Chris Holder - 13+1 (3,3,2,3,2*)
10. Adrian Miedziński - 4+3 (0,2*,1*,1*,)
11. Grigorij Łaguta - 7 (w,3,2,2,-)
12. Kacper Gomólski - 8+4 (2,2*,1*,2*,1*)
13. Jason Doyle - 13+1 (3,3,2*,2,3)
14. Oskar Fajfer - 2 (1,1,0)
15. Paweł Przedpełski - 9 (3,1,3,2)

 


Kategoria: Żużel
Komentarze (0)