Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Tydzień, który wstrząsnął Falubazem
Aleksander Łoktajew już w Grudziądzu nie był w najlepszym nastroju.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Aleksander Łoktajew już w Grudziądzu nie był w najlepszym nastroju.

Tydzień, który wstrząsnął Falubazem

Żużel | 28 lipca 2015 22:38 | Hubert Błaszczyk

Ostatni tydzień to prawdziwy koszmar dla włodarzy Falubazu Zielona Góra. Zaczęło się od incydentu podczas spotkania z Betardem Spartą Wrocław, kiedy kibice wtargnęli na tor w trakcie wyścigu. Później było już tylko gorzej. Wpadka dopingowa Aleksandra Łoktajewa, porażka z Unią Tarnów i utrata kapitana drużyny Piotra Protasiewicza. Ten ciąg zdarzeń wygląda jak niekończący się koszmar.


Darcy Ward – persona non grata


Konflikt z kibicami zapoczątkowało zakontraktowanie Darcy’ego Warda. Historia niesfornego Australijczyka jest powszechnie znana. Będąc zawodnikiem Unibaxu Toruń, Kangur postanowił wytrzeć sobie buty szalikiem zielonogórskiej drużyny. W światku kibicowskim to duża zniewaga. Reakcja była ostra. – Ward nigdy nie będziesz jednym z nas. Wypierdalaj z Falubazu! – transparent o takiej treści wywiesiła grupa FNF02.


Kibicom nie można się dziwić. Bardziej działaczom, którzy za niemałe pieniądze sprowadzili człowieka nieakceptowanego w Zielonej Górze. Z drugiej strony wobec plagi kontuzji włodarzom Falubazu zaczął palić się grunt pod nogami. W oczy zajrzało widmo zakończenia sezonu wraz z końcem sierpnia oraz pogłębienie i tak dużego deficytu budżetowego. Kierujący z tylnego siedzenia zielonogórskim klubem Robert Dowhan postanowił zagrać va banque.


Po spotkaniu z Betardem Spartą Wrocław wydawało się, że wygrał. Część kibiców, tzw. pikników żegnała Warda na stojąco, a po meczu zbijała piątki z Australijczykiem i prosiła o autografy. Innego zdania byli zagorzali fanatycy, ale po świetnym występie Darcy’ego byli w mniejszości.


Piwko, trawka – dopingowa wpadka Łoktajewa


Nastrojów w klubie nie popsuł nawet środowy remis z PGE Stalą Rzeszów. Przed ostatnim wyścigiem Falubaz prowadził 44:40. W 15 gonitwie Greg Hancock i Peter Kildemand ograli podwójnie Protasiewicza z Walaskiem. Nikt w Falubazie nie robił jednak z tego tragedii.


Remis w Rzeszowie może mieć kapitalne znaczenie. Przeprowadzona po meczu w Toruniu kontrola dopingowa wykazała, że Aleksander Łoktajew miał znacznie podwyższony poziom THC we krwi. Ukrainiec nawet się nie bronił. Przyznał się, że przed dwoma tygodniami miał imprezę rodzinną. Wypił podczas niej kilka piw, a później zabawę kontynuował w dyskotece, gdzie palił marihuanę. Dla Falubazu oznacza to tyle, że punkty Łoktajewa zostaną odjęte. Punkt bonusowy powędruje więc do Torunia, co mocno komplikuje sytuację zielonogórzan.


Reakcja Falubazu na zachowanie Łoktajewa była ostra. – Saszka, życzę długich wakacji na Ukrainie lub w Rosji – napisał na Twitterze, Robert Dowhan. Zawodnik zachował się nieprofesjonalnie. I to dwukrotnie. Po raz pierwszy, kiedy sięgnął po marihuanę, a po raz drugi, gdy nie poinformował o tym fakcie Jacka Frątczaka przed meczem w Toruniu. Reakcja klubu jest mimo wszystko nieadekwatna. W podobnym przypadku klub stał za Patrykiem Dudkiem murem. Teraz Łoktajew został pozostawiony sam sobie. Ukraińca czeka długa banicja. Kto wie czy mecz w Toruniu nie był jego ostatnim w karierze?


Porażka z Unią, kontuzja Protasiewicza


Jakby tego było mało nie popisali się koledzy Łoktajewa. W niedzielę przegrali kluczowy o układzie tabeli mecz z Unią Tarnów 43:47. Kto zawiódł? Wszyscy po trochu, ale najbardziej Darcy Ward. Australijczyk wywalczył 7 punktów i bonus w siedmiu startach. Mógł odkupić winy w 15 wyścigu. W nim fantastycznie spod taśmy wystrzelił Krystian Pieszczek. Prowadził przez blisko 2 okrążenia, ale był zostawiony sam sobie. Ward fatalnie wystartował i po raz drugi tego dnia minął linię mety jako ostatni. Pieszczka zdołał jeszcze ograć na dystansie Kołodziej. Było po meczu. Czy po marzeniach o play-offach?


O tym zadecydują kolejne spotkania. W nich Falubaz będzie musiał radzić sobie bez Piotra Protasiewicza. Kapitan zielonogórzan doznał kontuzji obojczyka. Pepe wywrócił się po zakończeniu ósmego wyścigu. Do tego momentu miał na swoim koncie 11 punktów w czterech startach i był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu.
 

19 tysięcy kary


Falubazu nie mogła ominąć kara za skandaliczne zachowanie kibiców w trakcie meczu z Betardem Spartą Wrocław. We wtorek Komisja Orzekająca Ligi ukarała klub 19 tysiącami złotych grzywny, na którą składa się 15 tysięcy złotych za niewłaściwe zabezpieczenie meczu i 4 tysiące za transparent rozwieszony przez kibiców „dla” Darcy’ego Warda. Nad Falubazem wisi też groźba zamknięcia stadionu, jeśli podobny incydent powtórzy się w trakcie najbliższych sześciu miesięcy.


Sportowa porażka


Porażka z Unią Tarnów mocno redukuje szanse na udział Falubazu Zielona Góra w play-off. Zielonogórzan czekają jeszcze cztery spotkania. Trzy wyjazdowe – w Tarnowie, Gorzowie Wielkopolskim i Lesznie. W żadnym z nich Falubaz nie będzie faworytem. Z Jaskółkami i Stalą na pewno nie pojedzie Protasiewicz. W derbowym spotkaniu będzie mógł wystąpić Patryk Dudek, któremu 8 sierpnia kończy się kara zawieszenia. Rozgrywki drużyna spod znaku Myszki Miki skończy spotkaniem u siebie z MRGARDEN GKM-em Grudziądz.


Według naszych wstępnych obliczeń Falubazowi do udziału w fazie play-off zabraknie… punktu. Zakładamy, że zielonogórzanie wygrają tylko ostatnie spotkanie za trzy punkty z GKM-em. To jednak sport i możliwy jest zwrot akcji. Jedno jest pewne – gorzej już być nie może!


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)