Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Paweł Przedpełski: Mam nadzieję, że limit upadków już wyczerpałem

Paweł Przedpełski: Mam nadzieję, że limit upadków już wyczerpałem

Żużel | 07 sierpnia 2015 22:12 | Mateusz Dziopa
Paweł Przedpełski jest już w pełni sił
fot. M. Karczewski
Paweł Przedpełski jest już w pełni sił

Paweł Przedpełski jest już gotów na najważniejsze spotkania rundy zasadniczej tegorocznej Ekstraligi. Junior KS Toruń zapowiada walkę do ostatniego biegu obecnego sezonu i liczy na gorący doping miłośników czarnego sportu.

 

Mateusz Dziopa: Na początku chciałbym spytać o Twoje samopoczucie, bo jak wiemy ostatnio bywa z nim różnie…


Paweł Przedpełski: Teraz miałem parę dni odpoczynku, mogłem się trochę zregenerować, bo w zeszłym tygodniu było za dużo upadków i gdzieś to się później odkładało. Jak się jeździ obolałym, nastrój jest nie najlepszy i nie ma chęci do jazdy, więc teraz te dni się przydały. W niedzielę liga, będziemy walczyć.


Mateusz Dziopa: Trzy najtrudniejsze mecze przed Wami: teraz, w domu Leszno, potem wyjazd do Grudziądza, powrót na MotoArenę i potyczka z Tarnowem. Obie Unie są trudnymi rywalami, a GKM u siebie potrafi ograć każdego.


Paweł Przedpełski: Grudziądz ma atut własnego toru, więc na pewno będą groźni. Zobaczymy, my też chcemy wygrywać, więc łatwo skóry nie oddamy i będziemy walczyć.


Mateusz Dziopa: Ten sezon nie jest dla Ciebie najłatwiejszy, choć z drugiej strony można też powiedzieć, że jest szczęśliwy. Z jednej strony sporo upadków, ale z drugiej chociażby świetne występy w SEC czy w lidze.


Paweł Przedpełski: Wyniki są i mam nadzieję, że będą już do końca kariery. A te upadki… Po prostu to tak się nieszczęśliwie poukładało, że byłem w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiedniej porze. Tak bywa, to jest żużel. Mam nadzieję, że limit tych upadków już wyczerpałem, bo było ich dużo, więc myślę, że teraz to już tylko czysta walka i bez upadków.


Mateusz Dziopa: Leszczynianie są już prawie pewni play-offów. Myślisz, że w niedzielę będą walczyć, czy może trochę odpuszczą?


Paweł Przedpełski: Na pewno nie odpuszczą, będą chcieli wygrać, ale to my wygraliśmy u nich, a w niedzielę jedziemy przed swoją publicznością, więc mam nadzieję, że to nam doda mocy i będzie jeszcze łatwiej


Mateusz Dziopa: W Polsce ostatnio jest dość spory problem w frekwencją podczas rozgrywek żużlowych. Niektórzy uważają, że to przez duży natłok imprez. Czy też tak uważasz?


Paweł Przedpełski: Jest dużo imprez w Polsce, ale nie wiem czy przez to tak jest. Trudno mi wyjaśnić czym jest to spowodowane. Na szczęście w Toruniu ta publiczność zawsze jest i ciepło dopinguje. Oczywiście lepiej byłoby gdyby ludzi było więcej. W tę niedzielę będzie fajne ściganie z Unią Leszno, zapowiada się dobry mecz, więc myślę, że powinno być dużo kibiców.


Mateusz Dziopa: W niedzielę zabraknie Oskara Fajfera, który może i nie zdobywał wiele punktów, ale w rywalizacji z Lesznem każdego oczko jest cenne.


Paweł Przedpełski: Tak, w takich meczach, jak ten niedzielny, każde oczko jest ważne. Oskar nie pojedzie w najbliższym meczu, ale będzie Dawid Krzyżanowski, który też chce wygrywać. Pokazał to w niektórych biegach juniorskich w tym roku, zobaczymy jak będzie. Nazwisko nie jedzie, z każdym można wygrać, z każdym można przegrać, więc to nie jest powiedziane, że Dawid nie przywiezie żadnych punktów, bo chce zwyciężać i będzie walczył.


Mateusz Dziopa: Jeśli traficie do play-offów, na kogo byś chciał trafić?


Paweł Przedpełski: Nie wiem na kogo chciałbym trafić. Najważniejsze teraz jest to, by dostać się do play-offów i jak najwięcej zwyciężać, a ostatecznie wygrać ligę.


Mateusz Dziopa: Zapewne teraz koncentrujesz na tym najbliższym spotkaniu, ale czy gdzieś tam w głębi myśli już o następnym sezonie?


Paweł Przedpełski: Nie, na razie jest ten sezon, trzeba go szczęśliwie i z dobrymi wynikami zakończyć. Co będzie w przyszłym sezonie, zobaczymy w przyszłym roku.


Zobacz również
Kto się przybliży do złota?
7-sie-2015

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)