Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Cel torunian: uniknąć spotkania z Unią Leszno

Cel torunian: uniknąć spotkania z Unią Leszno

Żużel | 17 sierpnia 2015 00:01 | Mateusz Dziopa
Czy Kacper Gomólski poprawi swoją skuteczność w Ekstralidze?
fot. M. Karczewski
Czy Kacper Gomólski poprawi swoją skuteczność w Ekstralidze?

Przed nami ostatnia kolejka, która wyłoni pary fazy play-off. Jak przyznał menedżer torunian, Jacek Gajewski, popularne Anioły nie chcą trafić na Unię Leszno. Sprawę jednak mocno skomplikowała porażka w Grudziądzu.

 

Porażka z GKM oznacza jedno – KS Toruń, by nie trafić na Unię Leszno w play-offach, musi wygrać u siebie z Unią Tarnów minimum 51:39. Zadanie trudne, ale jak najbardziej do wykonania. Toruńskich kibiców może martwić jednak postawa ich ulubieńców. Wydawało się, że po powrocie do formy Chrisa Holdera, już nic nie zatrzyma drużyny duetu Gajewski – Krzyżaniak. Tak się jednak nie stało.


Patrząc na ostatnie wyniki, w ekipie z Torunia poziom trzyma tylko trójka zawodników – wspomniany wyżej Chris Holder, Grigorij Łaguta i Paweł Przedpełski. Pierwszy z nich znów jest w formie podczas najważniejszych rozstrzygnięć rundy zasadniczej, drugi po małym spadku formy, powrócił do dobrej dyspozycji, a trzeci, którego w Toruniu trzeba cenić najbardziej, trzyma wysoki, światowy poziom cały czas i to mimo wielu upadków, jakie odnotowywał w tym roku. Ta trójka jest w stanie przywozić dla Torunia co mecz około 30 oczek. Gorzej wygląda sprawa drugiej linii. Jeżeli spojrzymy na dwa ostatnie spotkania to trójka Kacper Gomólski – Adrian Miedziński – Jason Doyle nieco ponad 10 punktów. To zdecydowanie za mało. Bardzo często skutek jest taki, że torunianie nie są pewni swego niemal do ostatniego biegu.


Ostatni mecz z Tarnowem będzie kluczowy, więc każdy spodziewa się zaciętej rywalizacji i pełnego zaangażowania z obu stron. Nie dziwią także słowa prezesa Przemysława Termińskiego, który na swoim Facebooku przekonuje, że to, z kim torunianie zmierzą się w play-offach zależy tylko i wyłącznie od nich samych, co z pewnością powinno dodatkowo zmotywować zawodników. Nikt nie chce przecież trafić na, będącą w tak wysokiej dyspozycji, Unię Leszno już w półfinale. 

 

 

Wróciłem z Grudziądza. Coz mozna napisać? Przegraliśmy. Po trudnym meczu, na wymagającym stadionie, w gigantycznych...

Posted by Przemysław Termiński on 16 sierpnia 2015



Kategoria: Żużel
Komentarze (0)