Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Cudowne ściganie w Toruniu! Pedersen zwycięzcą, Woffinden z mistrzostwem

Cudowne ściganie w Toruniu! Pedersen zwycięzcą, Woffinden z mistrzostwem

Żużel | 03 paździenika 2015 22:16 | Hubert Błaszczyk
Tai Woffinden
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Tai Woffinden

Tai Woffinden po raz drugi mistrzem świata na żużlu! Oficjalna koronacja Brytyjczyka odbędzie się podczas ostatniej rundy w Melbourne, ale już teraz Tajski jest pewny mistrzowskiego tytułu. Na MotoArenie triumfował Nicki Pedersen. Bliski utrzymania stałego miejsca w cyklu Grand Prix jest Maciej Janowski.


Szanse na emocje podczas ostatniej rundy Grand Prix zgasły po pierwszym półfinale toruńskich zawodów. Wtedy ostatni linię mety minął Greg Hancock i jasne stało się, że Amerykanin nie odrobi strat do Brytyjczyka. Woffinden w Toruniu pojechał słabiej. Zdobył 8 punktów, ale MotoArena nie jest jego ulubionym obiektem. Mistrz świata przyznał, że przez całe zawody zmagał się z problemami sprzętowymi.


W Toruniu szalał Nicki Pedersen, który zamiast piątkowego treningu wybrał… próbne jazdy w Lesznie. Na pierwszy rzut oka dziwny pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Wyluzowany Pedersen zdobył w Toruniu 19 punktów i w Melbourne będzie liczył się w walce o srebrny medal z Gregiem Hancockiem.


Powody do radości w Toruniu mieli też polscy kibice. Odważnie i niezwykle widowiskowo jeździł Maciej Janowski, który po trzech seriach startów miał tylko 4 punkty na koncie. Dobrą decyzją okazała się zmiana motocykla. W drugiej części zawodów Magic był bardzo szybki, stoczył kapitalny pojedynek w rundzie zasadniczej z Pedersenem. Zawodnik Betardu Sparty Wrocław nie imponował startami. W półfinale ograł na dystansie Chrisa Holdera, a w wyścigu wieczoru próbował wmieszać się w walkę z Pedersenem i Doylem. Duńczyk i Australijczyk byli jednak nieuchwytni. Dzięki świetnemu występowi na MotoArenie, Janowski w zasadzie zapewnił sobie jazdę w cyklu Grand Prix w przyszłym roku. Dziewiąty Peter Kildemand ma do niego 16 punktów straty.


Sobotnie zawody były znakomitą promocją żużla. Emocjonujących wyścigów było na pęczki. Praktycznie w każdym biegu oglądaliśmy mijanki, a kibice mogli rozkoszować się walką zawodników przez cztery okrążenia. Oby jak najwięcej takich rund w cyklu, bo emocje to coś czego w tej edycji Grand Prix najbardziej brakowało.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)