Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Hampel z dziką kartą! Pasjonująca stawka w Grand Prix

Hampel z dziką kartą! Pasjonująca stawka w Grand Prix

Żużel | 30 paździenika 2015 16:36 | Hubert Błaszczyk
Jarosław Hampel jeszcze w Toruniu nie miał wesołej miny.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jarosław Hampel jeszcze w Toruniu nie miał wesołej miny.

Jeszcze podczas przedostatniej rundy Grand Prix w Toruniu wydawało się, że Jarosława Hampela nie zobaczymy w przyszłorocznym cyklu. Zakulisowe rozmowy sprawiły, że Polak otrzymał dziką kartę. Polska będzie tym samym najliczniej reprezentowaną nacją w zawodach o Indywidualne Mistrzostwo Świata w 2016 roku. Stawkę stałych uczestników uzupełnili Peter Kildemand, Andreas Jonsson i Antonio Lindback.

 

Hampel po kontuzji odniesionej w czerwcu w Gnieźnie nie wsiadł już na motocykl. Musiał więc liczyć na przychylność FIM-u, który rozdawał dzikie karty na kolejny sezon. Nie było żadnych racjonalnych przesłanek, żeby dwukrotny wicemistrz świata jej nie otrzymał. Cykl organizowany przez BSI to jednak nie tylko sport, ale przede wszystkim biznes, dlatego początkowo Hampel nie był brany pod uwagę przy ustalaniu dzikich kart.

 

Na szczęście zwyciężył sport i zawodnika Falubazu Zielona Góra zobaczymy między innymi w maju na Stadionie Narodowym. Oprócz niego w cyklu pojedzie trójka Polaków. Maciej Janowski zajął 7. miejsce w Grand Prix w tym roku, a Bartosz Zmarzlik i Piotr Pawlicki znaleźli się w pierwszej trójce zawodów Grand Prix Challenge rozgrywanych w Rybniku.

 

Uznanie w oczach komisji FIM znalazł też Peter Kildemand. Duńczyk w kapitalny sposób zastępował Jarosława Hampela. Pająk do ostatniego wyścigu w Melbourne walczył o utrzymanie w cyklu. Ostatecznie przegrał o trzy punkty z Chrisem Holderem, ale pojechał od niego trzy rundy mniej. Skandynaw miał imponującą średnią punktów na zawody – 10,22.

 

Dobra końcówka sezonu z pewnością pomogła w otrzymaniu dzikiej karty Andreasowi Jonssonowi. Doświadczony Szwed meldował się w półfinałach podczas trzech ostatnich rund – w Sztokholmie, Toruniu i Melbourne. W Grand Prix nie będzie osamotniony, bo Komisja FIM dała szansę Antonio Lindbackowi, który ma za sobą fantastyczny sezon. Niesforny zawodnik wywalczył brązowy medal SEC, wygrał Nice PLŻ z Lokomotivem Daugavpils i zameldował się w finale szwedzkiej ligi z Indianerną Kumla.

 

Stawka Grand Prix na kolejny sezon prezentuje się arcyciekawie. Oczywiście można spierać się czy Jonssona nie powinien zastąpić Martin Vaculik. W przypadku Słowaka nie decydowały jednak względy sportowe. Szwed ma za sobą duże grono sponsorów, na jego korzyść przemawiają też dwie rundy rozgrywane w jego kraju. Można tylko żałować, że w Challenge'u po raz kolejny do czołowej trójki wdarł się Chris Harris. Brytyjczyk ewidentnie odstaje od pozostałej czternastki i będzie tłem dla rywali.

 

Fredrik Lindgren, Michael Jepsen Jensen i Vaclav Milik będą rezerwowymi cyklu Grand Prix. Będą mogli zastąpić stałych uczestników turniejów o IMŚ w przypadku kontuzji, bądź choroby.

 

Lista startowa Grand Prix 2016:

1 Tai Woffinden (Wielka Brytania)
2 Greg Hancock (USA)
3 Nicki Pedersen (Dania
4 Niels-Kristian Iversen (Dania)
5 Jason Doyle (Australia)
6 Matej Zagar (Słowenia)
7 Maciej Janowski (Polska)
8 Chris Holder (Australia)
9 Peter Kildemand (Dania)
10 Andreas Jonsson (Szwecja)
11 Chris Harris (Wielka Brytania)
12 Jarosław Hampel (Polska)
13 Bartosz Zmarzlik (Polska)
14 Piotr Pawlicki (Polska)
15 Antonio Lindback (Szwecja)
16 DZIKA KARTA


17 REZERWA TORU 1
18 REZERWA TORU 2


Stali rezerwowi:
19 Fredrik Lindgren (Szwecja)
20 Michael Jepsen Jensen (Dania)
21 Vaclav Milik (Czechy)


 HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Kategoria: Żużel
Komentarze (0)