Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Jędrzejak o sparingu w King’s Lynn: Dobrze, że wróciliśmy cali

Jędrzejak o sparingu w King’s Lynn: Dobrze, że wróciliśmy cali

Żużel | 29 marca 2016 11:55 | Maciej Baraniak
Tomasz Jędrzejak jest pozytywnie nastawiony do zbliżającego się sezonu.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Tomasz Jędrzejak jest pozytywnie nastawiony do zbliżającego się sezonu.

- Jak wiadomo pogoda tutaj nie pozwalała na wiele, więc mieliśmy możliwość potrenowania i tyle. Uważam, że dobrze się skończyło, że wróciliśmy cali i zdrowi. Tyle ile pojeździliśmy zostanie dla nas i tak naprawdę wynik nie jest rzeczą podstawową - mówi w wywiadzie z naszym portalem Tomasz Jędrzejak. Żużlowiec po słabszym poprzednim sezonie otrzymał szansę rehabilitacji w barwach Betardu Sparty Wrocław z czego jest bardzo zadowolony.

 

- Jesteś zaskoczony tak licznym i gorącym przyjęciem przez kibiców Sparty Wrocław podczas oficjalnej prezentacji zespołu we Wrocławiu, mimo że w tym sezonie waszym ,,drugim domem’’ będzie Poznań?

 

- Myślę, że nie. Kibice tutaj we Wrocławiu nigdy nie zawodzili, przyszli na naszą prezentację. Jest to bardzo miłe, ale generalnie zawsze tak było.

 

- Z utęsknieniem oczekujesz już ligowej rywalizacji, czy wolałbyś jeszcze trochę potrenować w hali bądź wyjechać dodatkowo na obóz wzmacniająco-kondycyjny?

 

- Generalnie już sali i tego wszystkiego było za dużo. Czas na treningi na torze, nie mogę już się doczekać pierwszych treningów na swoim torze w Poznaniu. Chcę się rozjeździć, czekają nas tam zawody sparingowe. W tym tygodniu zacznie się sezon tak naprawdę.

 

- Jak przyjąłeś fakt, że włodarze WTS-u dali ci szansę na kolejne starty we wrocławskiej Sparcie w tym sezonie?

 

- Ogromnie się cieszę zawsze, kiedy podpisuję kontrakt we Wrocławiu. Tak było również i w tym sezonie. Mam nadzieję, że odpłacę się dobrą jazdą i na tym się skupiam. Jestem dobrze przygotowany i patrzę optymistycznie na ten sezon.

 

- Czy w związku z tym pozostaniesz kapitanem Sparty? Jesteś najstarszym zawodnikiem w zespole i masz już pewne doświadczenie z tą funkcją. Jak się na to zapatrujesz?

 

- Z tego co wiem, to na tę chwilę nie było żadnych rozmów. Jeśli jest jakaś nowa propozycja, to pewnie się o niej dowiem.

 

- W pierwszym swoim meczu sparingowym jeździliście w Anglii z King’s Lynn. Jak byś ocenił postawę Sparty w tym spotkaniu?

 

- Generalnie mieliśmy dwa dni treningowe i potem w piątek był ten sparing. Uważam, że to był dobrze spędzony czas. Jak wiadomo pogoda tutaj nie pozwalała na wiele, więc mieliśmy możliwość potrenowania i tyle. Uważam, że dobrze się skończyło, że wróciliśmy cali i zdrowi. Tyle ile pojeździliśmy zostanie dla nas i tak naprawdę wynik nie jest rzeczą podstawową (Sparta uległa 46:50 drużynie King’s Lynn – dop.aut.). Cel był taki , żeby po prostu się rozjeździć i to zrealizowaliśmy – to jest najważniejsze.

 

- Tak jak powiedziałeś, wynik takiej konfrontacji nie był najważniejszy. Zapytam jak odniósłbyś się do ustawienia w tym meczu, które zestawił trener Piotr Baron? Widziałbyś się w potyczkach ligowych w parze właśnie z Szymonem Woźniakiem, czy jest tobie to bez różnicy?

 

- Nie wiem, jest mi to bez różnicy. Generalnie koncentruję się na tym , żeby dobrze wejść w sezon. Poukładać dobrze silniki i to jest priorytetem w tym momencie, nie myślę o innych rzeczach typu jaki mam numer.


Podczas oficjalnej prezentacji Sparty Wrocław rozmawiał Maciek Baraniak


Kategoria: Żużel
Komentarze (0)