Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Kosmiczny mecz w Grudziądzu. Akcja sezonu Golloba!

Kosmiczny mecz w Grudziądzu. Akcja sezonu Golloba!

Żużel | 24 kwietnia 2016 21:40 | Hubert Błaszczyk
Tomasz Gollob był klasą sam dla siebie.
fot. Marcin Karczewski/Superstar.com.pl
Tomasz Gollob był klasą sam dla siebie.

Nieprawdopodobne spotkanie mieli okazję oglądać kibice, którzy wybrali się w niedzielny wieczór na stadion w Grudziądzu. Miejscowy GKM pokonał po zaciętym pojedynku wicemistrzów Polski, Betard Spartę Wrocław 47:43. Ozdobą pojedynku były wyścigi z udziałem Tomasza Golloba.

 

Tor w Grudziądzu był idealnie przygotowany i sprzyjał fantastycznym wyścigom. Po pierwszej serii dwa punkty przewagi mieli wrocławianie, ale w drugiej części zawodów lepiej warunki torowe odczytywali gospodarze.

 

Doskonale tę tendencję było widać na przykładzie Tomasza Golloba, który w pierwszym wyścigu minął linię mety na ostatniej pozycji. W kolejnych biegach, to jednak rywale oglądali plecy Golloba. Kluczowa dla losów spotkania okazała się jego akcja z jedenastej gonitwy, kiedy mistrz świata z 2010 roku minął na ostatnim łuku dwóch rywali, powtarzając tym samym swój manewr sprzed roku. Zawodnik GKM-u Grudziądz za rywali miał nie byle kogo, bo Taia Woffindena i Vaclava Milika. Zresztą, niech zobaczą Państwo sami!

 

 

Wrocławianie mimo akcji Golloba nie zamierzali załamywać rąk. Kilka minut później świetnie dysponowany Maksym Drabik do spółki z Woffindenem pokonali podwójnie Rafała Okoniewskiego i Marcina Nowaka. Przed wyścigami nominowanymi strata wrocławian wynosiła zaledwie dwa punkty.

 

Wtedy klasę znów pokazał Gollob, który zwycięstwem w czternastym wyścigu przedłużył szanse GKM-u na zwycięstwo. Po starcie ostatniej gonitwy fani miejscowych nie mieli tęgich min. Na prowadzeniu znajdował się Maciej Janowski, a trzeci jechał Tai Woffinden. Taki wynik oznaczał remis. Błąd mistrza świata wykorzystał jednak Okoniewski, a na ostatnim łuku w fantastycznym stylu Magica ograł Krzysztof Buczkowski.

 

GKM dopisał do tabeli kolejne dwa punkty, a sympatycy żużla byli świadkami fenomenalnego spotkania. Jeśli ktoś miał wątpliwości czy PGE Ekstraliga to najlepsza liga świata, powinien obejrzeć niedzielny mecz z Grudziądza.

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)