Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Czugunow: chcę zostać w Sparcie, ale nie chcę siedzieć na ławce

Czugunow: chcę zostać w Sparcie, ale nie chcę siedzieć na ławce

Żużel | 23 maja 18:52 | Maciej Baraniak
Gleb Czugunow
fot. Marcin Karczewski/Superstar.com.pl
Gleb Czugunow

 – Dla mnie nie ma różnicy w jakiej lidze mam jeździć. Mnie tylko potrzeba jazdy, jak będę jeździć w pierwszej lidze – pójdę do pierwszej ligi. Ja chcę jeździć w Sparcie, ale nie chcę siedzieć na ławce – powiedział Gleb Czugunow w rozmowie z Maciejem Baraniakiem.


– Wreszcie się doczekałeś miejsca w zespole Betardzie Sparty Wrocław, szkoda tylko że pod nr 16 w meczu z Falubazem Zielona Góra. Miałeś nadzieję, że pojawisz się na torze w tym meczu?
– Przyszło mi oglądać żużel, a to raczej pytanie do trenera.


– Jak ogólnie czujesz się w zespole Sparty Wrocław, gdzie rywalizacja o skład jest naprawdę ciężka…
– Z chłopakami czuję się naprawdę dobrze. Wszyscy zawodnicy są w porządku.

 

– Czujesz, że odstajesz od drużyny, jest duża różnica w porównaniu do innych?
– Nie , nie odstaję od drużyny. Wygrywałem dużo na treningach…

 

– Czyli cierpliwie czekasz cały czas na swoją szansę?
– Tak.

 

– Niedawno wystartowała liga rosyjska, w którym klubie obecnie tam występujesz i jak tobie idzie w nowym sezonie?
– Jeżdżę w drużynie Mega Łada Togliatti i już jeździliśmy pierwszą kolejkę. Na wyjeździe jechaliśmy z Turbiną Bałakową, ale to była, że tak powiem taka mała tragedia. Przegraliśmy tam. Było 10 wyścigów po bardzo dużych opadach. Powoli zaczynamy ligę w Rosji.

 

– Powiem tobie, że całkiem dobrze mówisz po polsku, z pewnością nie masz problemów z komunikacją będąc w Polsce.
– Polski język nie jest ciężki, jestem tutaj już trzeci rok i mam bardzo częsty kontakt z moim mechanikiem. Dużo jest rozmów, nauczyłem się języka w rok.

 

– W Polsce właśnie ruszyło okienko transferowe, które potrwa do 31 maja. Gdyby pojawiła się szansa, abyś mógł gdzieś pójść na wypożyczenie do innego zespołu co byś zrobił? Myślisz o tym czy nie?
– Ja nie myślę do jakiego klubu iść na wypożyczenie. Dla mnie nie ma różnicy w jakiej lidze mam jeździć. Mnie tylko potrzeba jazdy, jak będę jeździć w pierwszej lidze – pójdę do pierwszej ligi. Ja chcę jeździć w Sparcie, ale nie chcę siedzieć na ławce.

 

– Gleb nie ukrywajmy tego, że po prostu dla każdego zawodnika, który nie jeździ jest to ciężka i trudna sytuacja.
– To jest trochę niesprawiedliwe, wygrywam na treningach, przed meczem pokazałem dobry wynik. Nie chcę nic mówić złego na trenera, czy jeszcze kogoś, bo jestem zadowolony, ale trochę tego nie rozumiem.

 

– Nawet kibice i dziennikarze czasem zastanawiają się czy rzeczywiście dostaniesz szansę na domowym torze we Wrocławiu.
– Ja nie mam takiej sytuacji, żeby ktoś mi powiedział: „Gleb dzisiaj pojechałeś niedobrze, przywiozłeś trzy zera”. I wtedy rozumiem dlaczego siedzę na ławce…A w takiej sytuacji nie rozumiem tego.

 

– Opowiedz trochę o życiu prywatnym, jak to sobie zorganizowałeś w Polsce.
– Przyjeżdżam do Wrocławia na zawody i treningi. Tak w ogóle to mieszkam w Bydgoszczy, tam mam bazę i mieszka mój mechanik. Jestem z tego zadowolony.

 

– Twój kolega z drużyny – Maciej Janowski całkiem niedawno w jednym z wywiadów po GP Polski przyznał się, że w ogóle nie jada mięsa i siły mu nie brakuje. Jak u ciebie wygląda z dietą?
– Ja po prostu jem co lubię i kiedy chcę. Nawet o dwunastej w nocy mogę coś zjeść, nie mam tak, że zaraz przytyję o trzy kilo. Ważę 58 kilo i nie jest mi ciężko utrzymać tę wagę.


– A rodzinę lub bliską ci osobę zapraszasz do Wrocławia, odwiedzają ciebie ?
– Przywożę swoją dziewczynę na trzy tygodnie jeśli ma akurat taką możliwość. A mamę i tatę widzę, jak wracamy na zawody ligowe do Rosji.

 

– A dziewczyna jak ma na imię i czy bardzo przeżywa twoje starty?
– Ma na imię Julia i jeśli ją biorę na zawody to lepiej się czuje.

 

– Wrocław podoba się tobie?
– Podoba mi się bardziej niż Bydgoszcz. Jestem teraz młody i lubię duże miasta.

 

– Pamiętam, że prezentacja drużyny Betardu Sparty Wrocław zbiegła się prawie z twoimi 18 urodzinami. Zrobiłeś wtedy jakąś imprezę dla nowych kolegów z drużyny?
– Pamiętam, że wtedy po prezentacji poszliśmy do restauracji i moje urodziny nie były powodem tego wyjścia. Z Maćkiem i Taiem chciałbym jeździć, bo w jednej drużynie z nimi już jestem. Zostało mi już tylko jeździć.

 

– Na koniec porozmawiajmy trochę o zbliżającym się turnieju Speedway of Nations, który zostanie rozegrany właśnie we Wrocławiu 8 i 9 czerwca tego roku. Jeśli Rosja się zakwalifikuje, będziesz w ekipie?
– Ja będę zawodnikiem rezerwowym. Myślę, że jak Artiom Łaguta i Emil Sajfutdinow będą dobrze jechać, to ja będę w parkingu im pomagać i nie będzie z tym żadnego problemu. To będzie dla Rosji.

 

– W tamtym roku w DPŚ pokazałeś się z dobrej strony w Lesznie…
– Tak, pokazałem i jeśli bym dostał szansę, może być znowu to samo, ale Emil i Artiom są dobrymi zawodnikami i lubię jak oni jeżdżą. Jestem bardzo zadowolony, że teraz zrobiono właśnie taki turniej gdzie jest dwóch zawodników i rezerwowy. Bo u nas w Rosji nie ma aż tylu dobrych zawodników a jak był finał DPŚ to już z Polakami było ciężko walczyć. A teraz widzę większą szansę.

 

Rozmawiał po meczu z Falubazem Zielona Góra,

Maciej Baraniak

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)

Żużel

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL