Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Nowacki: jeśli nie wywalczymy awansu, sezon juniorski szybko się skończy

Nowacki: jeśli nie wywalczymy awansu, sezon juniorski szybko się skończy

Żużel | 30 czerwca 16:51 | Maciej Baraniak
Kamil Nowacki
fot. Marcin Karczewski/Superstar.com.pl
Kamil Nowacki

- Mamy dosyć wyrównaną grupę i nie jestem w stanie powiedzieć, kto tutaj mógłby się tak bardzo wyróżniać. Potrafimy tak jak w tych zawodach walczyć o zwycięstwo, innym razem przyjechać w środku stawki - powiedział zawodnik Ostrovii, Kamil Nowacki po turnieju Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów we Wrocławiu. 

 

- Napędziliście trochę strachu potentatom w DMPJ w kolejnej rundzie rozgrywanej we Wrocławiu. Tylko punkt za juniorami Falubazu Zielona Góra i na równi z ekipą Betradu Sparty Wrocław. Twoje wrażenia po tym turnieju (Nowacki zdobył 9 pkt.)
- Bardzo dobrze udał nam się ten turniej. 22 punkty całego zespołu, ja osobiście jestem z tego dorobku zadowolony. Może poza tym ostatnim wyścigiem, gdzie na moim koncie pojawił się jeden punkt. Wystarczyło nam wtedy 3:3 i byśmy te zawody wygrali, ale się nie udało, bo chłopaki z Zielonej Góry naprawdę dobrze tego dnia pojechali. Cóż pozostało nam dalej walczyć o awans z tej grupy, ale będzie ciężko. Jak nie wywalczymy tego awansu, to szybko się skończy dla nas sezon juniorski.


- W tegorocznej edycji DMPJ, którą z ekip uważasz za pretendenta do końcowego tytułu? Jest w tym gronie któraś z drużyn, z grupy Ostrovii?
- Mamy dosyć wyrównaną grupę i nie jestem w stanie powiedzieć, kto tutaj mógłby się tak bardzo wyróżniać. Potrafimy tak jak w tych zawodach walczyć o zwycięstwo, innym razem przyjechać w środku stawki. W tej grupie jest kilka wyrównanych zespołów i ciężko mi powiedzieć, kto w przyszłości będzie mógł zostać mistrzem.


- Rozmawiamy w czasie, kiedy w Rosji trwają MŚ w piłce nożnej. Oglądasz mecze?
- Oglądam, właśnie przed momentem czytałem, że Niemcy jadą do domu, bo przegrali z Koreą Południową. Zobaczyłem, że Korea strzeliła nawet drugą bramkę w doliczonym czasie gry! Jak mam trochę wolnego czasu to oglądam mecze. Powiem szczerze, że w całości do tej pory oglądałem chyba dwa mecze. Polski z Kolumbią, ale przy 0:2 wyłączyłem telewizor i oglądałem też mecz Portugalii z Iranem.


- O grze Polaków co byś powiedział?
- Powiem, może tak : oczywiście jestem patriotą i cieszyłbym się jakby Polacy zostali mistrzami świata czy tam też mistrzami Europy, ale ja nie mam jakiegoś większego żalu, że oni odpadli. Bo prawda jest taka, że wszyscy dziennikarze w świecie piłki nożnej i wszyscy kibice, napompowali tak balonik, że gdzie się człowiek nie odwrócił to były te mistrzostwa. Może to w końcu się trochę uspokoi , bo naprawdę byliśmy tak nastawieni na te mistrzostwa, że chyba wszyscy myśleli, że będziemy mistrzami świata. Nie cieszę się z tego powodu, że odpadli, bo ja sam gram w piłkę i czasami wiem jak to jest. Jednak jak wracam z zawodów i słyszę tylko o mundialu, co oni robią na treningu – to już naprawdę za dużo tego było. Ja rozumiem, że pojechali na mistrzostwa, każdy Polak się cieszył i chciał, aby zaszli jak najdalej.


- Powiedziałeś przed chwilą, że sam grasz jeszcze w piłkę, to jakaś liga?
- W piłkę gram w swoim miasteczku, ja nie jestem centralnie z Gorzowa. Czasami w juniorach, czasami w seniorach. Oczywiście jak mam wolny czas, choć teraz czasu mam naprawdę mało. Dla przykładu podam, że jak w niedzielę pojadę na ligę to skończę dopiero jeździć w czwartek. Tej jazdy jest naprawdę coraz więcej i dobrze byłoby, aby te jazdy się dla nas nie skończyły, bo będzie ich wtedy mało.


- Co najbardziej urzekło ciebie w speedwayu, że postanowiłeś zostać żużlowcem? Mogłeś przecież zostać piłkarzem...
- To nie była decyzja, to była tak, że miałem chyba pięć- sześć lat i jeździłem na wiosce u babci motorynką. Potem jak wyrosłem, kupiłem sobie ,,crossika’’ i sąsiedzi zaczęli mnie ganiać, straszyć policją. W mojej miejscowości też zacząłem jeździć i też mnie pogonili…I wtedy tato stwierdził, że zabierze mnie na żużel do Wawrowa w 2007 roku. Pojeździłem trochę na tym mini-żużlu, trochę pozdobywałem i poczułem, że czas już na ten duży speedway i tak to się wszystko zaczęło. Później też miałem różne przeciwności losu i też mamę było ciężko przekonać, ale w końcu się udało. Cieszę się, że jestem tu gdzie jestem i na pewno będę jeszcze realizował swoje marzenia.


- Powiem tobie, że jak rozmawiam z żużlowcami, to często powtarza się ten motyw. Tato się zgodził a mama była przeciwna. Jednak jeśli są jakieś zawody w pobliżu gdzie mieszkają twoi rodzice, dopingują ciebie z trybun czy raczej wolą tego dnia zostać w domu?
- Moja mama i tato są na każdych zawodach, czy to byłby drugi koniec Polski czy też drugi koniec świata. Zawsze są ze mną i nigdy mnie nie opuszczą.

- A dziewczynę masz?
- Nie, nie mam dziewczyny. 


- Ale jeśli w przyszłości pojawi się, to będziesz chcieć żeby jeździła za tobą, czy lepiej żeby została w domu?
- Jak mi będzie truła d…, to lepiej niech zostanie w domu, ale to już czas pokaże.


- To zakończmy tą rozmowę wątkiem piłkarskim. Kto będzie mistrzem świata według Kamila Nowackiego?
- Portugalia!


- Dlaczego?
- Cristiano Ronaldo… będzie mistrzem!


Rozmawiał,
Maciej Baraniak

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)

Żużel

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL