Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Marek Cieślak: postawimy Lindgrena do pionu

Marek Cieślak: postawimy Lindgrena do pionu

Żużel | 05 sierpnia 23:34 | Maciej Baraniak
Fredrik Lindgren
fot. Marcin Karczewski/Superstar.com.pl
Fredrik Lindgren

 – To jest facet, który powinien w meczu robić powyżej dziesięciu, minimum dwanaście punktów – powiedział Marek Cieślak o Fredriku Lindgrenie po przegranym przez forBet Włókniarz Częstochowa spotkaniu z Betardem Spartą Wrocław (42:48).

 

– Panie Marku, rozmawiamy tuż po meczu we Wrocławiu wygranym przez Betrad Spartę Wrocław z Włókniarzem 48:42. Kiedy ostatnio się pan tak denerwował, bo przyznajmy szczerze emocji w tym spotkaniu nie brakowało do ostatniego wyścigu, ale punkt bonusowy jedzie do Częstochowy.
– Powiem tak, że w tym roku w lidze to się człowiek denerwuje co mecz. Jednak w domu więcej, bo wiadomo, że w spotkaniach domowych trzeba wygrywać.


– Adrian Miedziński i Michał Gruchalski zdobyli w sumie więcej punktów na torze we Wrocławiu niż u siebie! Widzi pan taki progres u tych zawodników, w tej nadchodzącej fazie sezonu?
– Myślę, że tak, ale jeszcze ,,Fredkę’’ trochę zdopingujemy, bo Fredrik Lindgren to nie jest zawodnik, który ma przywozić w meczu siedem punktów. To jest facet, który powinien w meczu robić powyżej dziesięciu, minimum dwanaście punktów. Tak więc jeszcze rezerwy są. Cieszymy się z tego punktu bonusowego, bo to bardzo dla nas ważny punkt.

 

– Na tę chwilę wychodziłoby w play-offach, że wy trafiacie na Unię Leszno a Betard Sparta pojedzie ze Stalą Gorzów…Czy jednak wszystko nadal jest możliwe?
– Ja bym tutaj w ogóle tego tak nie dzielił. My mamy jeszcze trzy mecze i my te trzy mecze możemy wygrać! Za trzy punkty- wszystkie, razem z bonusami! A Sparta ile może wygrać? Jedzie jeszcze do Gorzowa i do Leszna ! Czy na pewno wygra? Nie wiadomo i przy nas też jest niewiadoma. Matematycznie można liczyć różne kombinacje i wtedy się wszystko okaże. A poza tym nie ma co planować z kim jechać play-offy. Kilka lat temu w lidze prawie wszystkie mecze wygraliśmy, a potem zaczęły się telefony – ten złamał obojczyk, ktoś inny łopatkę…A potem Hancock wsadził rękę w szprychy i został nam brązowy medal.

 

– Kto najbardziej trenera zaskoczył najbardziej w tym spotkaniu, w ten upalny wieczór we Wrocławiu?
– Leon Madsen, według niektórych, bo mówili, że odjechał bieg życia, bo pokonać w ostatnim wyścigu Tai’a Woffindna i Maćka Janowskiego to jest bardzo trudna sprawa i jeszcze na torze we Wrocławiu! A in minus Lindgren. Ale to już są inne sprawy – postawimy go do pionu i będzie dobrze…

 

Rozmawiał: Maciej Baraniak

 

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)

Żużel

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL