Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Gleb Czugunow – torpeda z Saławatu

Gleb Czugunow – torpeda z Saławatu

Żużel | 25 maja 20:16 | Maciej Baraniak
Gleb Czugunow
fot. Marcin Karczewski/Superstar.com.pl
Gleb Czugunow

Coraz więcej powodów do zadowolenia z jazdy Rosjanina Gleba Czugunowa mają sympatycy Sparty Wrocław i osoby związane z klubem z Dolnego Śląska. W niedawnym meczu wygranym przez zespół Dariusza Śledzia na Stadionie Olimpijskim z ekipą Jacka Frątczaka 54:36 prawie 20- letni Rosjanin zadziwiał swoimi szarżami zgromadzoną publiczność i z pewnością widzów przed telewizorami. Dość przypomnieć, że w pokonanym boju pozostawił m.in. Runę Holtę, Chrisa Holdera oraz Nielsa Kristiana Iversena! W trzech swoich pierwszych startach uległ tylko byłemu indywidualnemu mistrzowi świata – tym pogromcą był J.Doyle. Potem zdarzyły mu się przysłowiowe dwie ,,śliwki’’, ale młodzian twardo stąpa po ziemi i nie zamierza bujać w obłokach.


– W trzech swoich pierwszych biegach miałem fajną prędkość, były dobre momenty do ataku i to było w porządku. Niestety nie da się tego powiedzieć o moich ostatnich dwóch wyścigach w tym meczu. Tak więc jestem połowicznie zadowolony z mojej postawy – powiedział Gleb Czugunow tuż po spotkaniu dziennikarzom.


Trener Dariusz Śledź, próbował już Rosjanina na różnych pozycjach w tym sezonie. Ustawiał go jako zawodnika rezerwowego już w tym sezonie, w meczu wyjazdowym z GKM ustawił go nawet w parze z T. Woffindenem, teraz dostał szansę od początku spotkania w parze z V.Milikiem. Wobec absencji Maćka Janowskiego trener ma ograniczone pole manewru, ale koledzy z toru wciąż mogą liczyć na pomoc popularnego ,,Magica’’. Coś więcej na ten temat mogliby powiedzieć M.Fricke i Jakub Jamróg, których sprzętowo w meczu z torunianami wspomógł Janowski. Jednak Gleb zdaje sobie sprawę z potencjału swojej ekipy nawet na tę okoliczność i stara wykorzystać najlepiej jak potrafi swoją szansę.


– Nie jesteśmy zaskoczeni tak wysoką wygraną, to że nie ma Maćka Janowskiego lub kogoś innego nie oznacza ,że Sparta jest słaba. Nasz zespół musi być taki, że jak zgubimy jednego zawodnika, to musimy być w stanie walczyć dalej. Maciek był z nami tego dnia w parkingu i nawet mi bardzo , bardzo dużo podpowiadał między biegami. Ogólnie bardzo dobra atmosfera była dzisiaj w zespole, szczególnie Tai ją robił jako lider drużyny i także Maciek, który wszystkich podbudowywał – dodał Rosjanin.


Czugunow jest w Sparcie od 2018 roku, w tamtym roku jego najlepszym rezultatem w ekipie wrocławskiej było 8pkt z bonusem w domowym meczu z GKM-em ( średnią miał 1,208 pkt w 24 wyścigach – dop.aut), teraz z Toruniem ponownie może zapisać sobie 8 pkt. W tamtym sezonie dużo jednak starcił ze względu na odniesioną kontuzję, ale widać,że jak jest zdrowy i pod ,, tyłkiem’’ też ma dobry sprzęt to potrafi pojechać odważnie i uwolnić drzemiące w nim możliwości.


– Jak patrzę na siebie, to chciałbym jeszcze dostać szansę w kolejnym meczu i może w paru następnych, ale nie wiem co zrobi nasz trener i szefostwo klubu. Jednak mam nadzieję, że dostanę jeszcze szansy na jazdy, że pokazałem w tym spotkaniu dobry żużel i myślę, że oni są z tego zadowoleni – przyznał.


W tamtym roku odebrał nawet złoty medal w turnieju SON właśnie na Stadionie Olimpijskim, choć był tylko rezerwowym. Zresztą w narodowej drużynie ma od kogo się uczyć i być może też wzorować. Nawet przed meczem z torunianami znalazł jeszcze trochę czasu na…speedway.


– Oglądałem mecz Unii Leszno z Włókniarzem, ale akurat tego biegu Sajfutdinova nie widziałem, ale na pewno jeszcze go sobie obejrzę. Mam co oglądąć jeśli chodzi o styl u Emila, dużo biegów z jego udziałem widziałem.


Rosjanin jednak wie, że PGE Ekstraliga w której ma szansę występować jest w tym roku szalenie wyrównana. Marzenia o medalach z pewnością ma , bo po to jest się sportowcem, ale wie ile pracy trzeba włożyć, aby przyszły sukcesy.


– To jest Ekstraliga, gdzie można przyjechać i przegrać 20 punktami lub też wygrać 30 punktami. Wszystko zależy od tego jak utrzymamy teraz naszą moc i ten dobry nastrój w następnym spotkaniu. Ja postaram się zrobić, aby wyszło podobnie jak w spotkaniu z Toruniem – zakończył zawodnik urodzony w Saławacie.

 

Maciej Baraniak

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)