Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel GP Europy: Gollob liderem!

GP Europy: Gollob liderem!

Żużel | 21 kwietnia 2013 10:42 | Patryk Pankowiak
Tomasz Gollob i Greg Hancock
fot. Marcin Karczewski | superstar.com.pl
Tomasz Gollob i Greg Hancock

Ściganie w najlepszym wykonaniu powróciło do Bydgoszczy po trzech latach przerwy. Stadion Polonii zapełnił się po brzegi już kilkanaście minut przed pierwszym wyścigiem, a polscy kibice żużla rozpaleni po ostatnich zawodach w Auckland liczyli na kolejne sukcesy biało-czerwonych jeźdźców.


W inauguracyjnej gonitwie najlepiej spod taśmy wyszedł Fredrik Lindgren, ale momentalnie wyprzedził go Greg Hancock, który pewnie zainkasował pierwsze trzy punkty w sobotniej imprezie.


Troje złego na jednego
Uchodzący za jednego z najbardziej agresywnie jeżdżących zawodników na świecie, Nicki Pedersen, w drugim wyścigu dnia stanął pod taśmę z trzema reprezentantami Polski. Duńczyk, jak na niego przystało nie odpuszczał i w pewnym momencie próbował wywieźć bardzo szeroko Tomasza Golloba. "Chudy" jednak w porę zorientował się, co chce zgotować mu kolega ze Skandynawii i ściął do krawężnika. Błąd Nickiego wykorzystał również Krzysztof Buczkowski i tak po przekroczeniu linii mety, Bydgoszcz szalała z radości.


Z każdym kolejnym wyścigiem widać było, że lepiej startować z wewnętrznych pól startowych. Na własnej skórze przekonał się o tym właśnie Tomasz Gollob. Lider klasyfikacji generalnej cyklu SGP w drugiej serii startów wyraźnie źle wyszedł spod taśmy, a później nie był w stanie dogonić już rozpędzonych rywali. Popularny "Chudy" w kolejnych startach był już jednak klasą dla samego siebie, a rywale notorycznie oglądali jego plecy.


Ściganie w Bydgoszczy o najwyższe cele szybko zakończył Krzysztof Kasprzak i Andreas Jonsson. Obaj wyraźnie nie radzili sobie w sobotniej imprezie, a ich pierwsze trzy start kończyły się wyraźnymi porażkami. Reprezentant Polski jako jedyny zakończył swój występ bez zdobyczy punktowej na koncie i moim zdaniem bardzo mocno zawiódł zgromadzonych fanów speedwaya. - Nic nie pasuje. Wiele trenowałem w tym tygodniu i sporo pieniędzy zainwestowałem, ale jadę do tyłu. Nie wiem, co zrobić. Przepraszam sponsorów i kibiców za wstyd jaki dzisiaj im przyniosłem - przyznał na antenie Canal+ zawodnik Stali Gorzów.


Przeciętnie zaprezentował się również zwycięzca inauguracyjnego Grand Prix w Auckland. Jarosław Hampel w trakcie zawodów miał problemy sprzętowe i po dwóch seriach startów zmuszony był zmienić motocykl. Na "świeżym" sprzęcie "Mały" nie radził sobie już tak dobrze. Polak najpierw dał się objechać Pedersenowi, a następnie Chrisowi Holderowi, który chwilę później z 10 punktami i to "rzutem na taśmę" awansował do półfinałów. Hampel swoją szansę na awans do 21. i 22. biegu zaprzepaścił w 18. gonitwie dnia, kiedy to wyraźnie odstawał od Golloba i Taia Woffindena. Trochę "zgaszeni" fani zgromadzeni na stadionie Polonii trzymali więc kciuki już tylko za jednego biało-czerwonego jeźdźca. Kilka chwil później sobotnie zawody z 6 punktami na koncie zakończył również Krzysztof Buczkowski.


W dwóch wyścigach poprzedzających wielki finał, ręce same składały się do oklasków. "Chudy" wybrał pierwsze pole startowe i zainkasował pewne trzy "oczka". Za jego placami toczyła się jednak pasjonująca walka pomiędzy Matejem Zagarem i Chrisem Holderem. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niej Słowak. W drugim półfinale cały swój kunszt pokazał natomiast Emil Sajfutdinow. Rosjanin wyprzedził na trasie Woffindena i Darcy'ego Warda. Defekt zanotował zawiedziony Nicki Pedersen.


Emil show
Po świetnej jeździe Tomasza Golloba we wcześniejszych wyścigach, chyba każdy liczył na to, że Polak ponownie z pierwszego pola pogna pewnie do mety. Tym razem tak się jednak nie stało. Lider klasyfikacji SGP zaspał na starcie, a później nie był w stanie wyprzedzić Mateja Zagara, który odpierał ataki Polaka i ostatecznie dowiózł do mety dwa punkty. Pewny triumf zanotował natomiast Emil Sajfutdinow, który po przeciętnej jeździe w pierwszych pięciu seriach startów, w najważniejszych wyścigach spisywał się wręcz idealnie. Nie bez znaczenia był również fakt, że dawny reprezentant Polonii Bydgoszcz zna ten owal jak własną kieszeń. Rosjanin triumfował więc w GP Europy, a tak się złożyło, że był to jego jubileuszowy, czterdziesty start w cyklu!


Po dwóch turniejach, z 31.punktami na koncie w SGP lideruje Tomasz Gollob! Kolejne emocje czekają nas już 4 maja. Najszybsi jeźdźcy na świecie zawitają tym razem do Szwecji.


Na koniec jeszcze zapraszamy do obejrzenia jednej z najciekawszych gonitw dnia:

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)