Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel Piękno speedwaya i zwycięstwo biało-czerwonych!

Piękno speedwaya i zwycięstwo biało-czerwonych!

Żużel | 02 maja 2013 12:46 | Patryk Pankowiak
Efektowne zakończenie biegu w wykonaniu Tomasza Golloba
fot. Wojciech Tarchalski
Efektowne zakończenie biegu w wykonaniu Tomasza Golloba

Ściganie na najwyższym światowym poziomie ponownie zawitało do Ostrowa Wielkopolskiego, a fanów speedwaya nie odstraszyła nawet prawie że jesienna pogoda. Międzynarodowe spotkanie spełniło pokładanie oczekiwania aż nadto, chociaż w szeregach reprezentacji Rosji z przyczyn osobistych zabrakło Emila Sajfutdinowa. Jak było? Zapraszamy na Stadion Miejski.


Długo wyczekiwałem na pierwszy dzień maja i to nie tylko z powodu dni wolnych od szkoły. Czekałem przede wszystkim dlatego, że do miasta leżącego nad Ołobokiem zawita między innymi 7-krotny mistrz świata czy zwycięzca inauguracyjnego turnieju cyklu SGP w 2013 roku.


 Nie zabrakło efektownych sztuczek, na zdjęciu - Piotr Pawlicki


Oprócz samego spotkania, które było oczywiście "głównym daniem" chłodnej od strony atmosferycznej, a gorącej jak ogień - środy, organizatorzy zadbali również o szereg innych atrakcji. Koło godziny 14:00 przed areną sportowych zmagań, kibice "oko w oko" mogli spotkać większość swoich ulubieńców. Do zdjęć pozował oczywiście Jarosław Hampel oraz przybyły z lekkim poślizgiem, ale za to z szerszym uśmiechem na twarzy - Tomasz Gollob. Zgromadzeni kibice oszaleli z zachwytu, a kolejki po autograf czy pamiątkową fotkę ciągnęły się długimi wężami. Przy okazji można też było sobie "łyknąć" napój energetyczny, rozdawany przez człowieka siedzącego na efektownym, terenowym samochodzie z logiem firmowym.


Kilka kwadransów później rozpoczęło się wielkie show. Zawodników do prezentacji przy zapełnionym po brzegi stadionie przyprowadziła orkiestra dęta, która chwilę później odegrała hymny narodowe obu reprezentacji. Czysto sportowe widowisko rozpoczęło się dokładnie o zaplanowanej porze, czyli godzinie 16:00. W inauguracyjnej gonitwie przed ostrowską publicznością zaprezentował się Tomasz Gollob, w zastępstwie za Emila Sajfudinowa pojawił się Artiom Laguta, a przed linią startu ustawił się jeszcze Ilya Chalov oraz Łukasz Sówka. Pierwszy linię mety minął ten pierwszy, a jedno "oczko" po zaciętym pojedynku wywalczył Łukasz Sówka. Był to niestety jedyny pozytywny występ rodowitego kaliszanina. Utalentowany, aczkolwiek ciągle szukający formy zawodnik w kolejnych wyścigach oglądał już tylko plecy rywali.


 Na torze nie brakowało spektakularnych akcji


Z każdym kolejnym biegiem żużlowcy dostarczali coraz więcej przyjemności zgromadzonej widowni, wielokrotnie mijając się na dystansie, rozpędzając do granic możliwości i zaciekle broniąc swoich pozycji. Naprawdę gorąco zrobiło się w wyścigu numer 10. Trener Rosji, Mike Widera sięgnął po jokera w postaci Grigorija Laguty, a ten wraz z bratem przywiózł cenne zwycięstwo biegowe 7:2. Mimo wszystko, to nadal Polska prowadziła w całym spotkaniu 34:29. Trzy kolejne gonitwy zakończyły się podziałem punktów, a zwycięstwo biało-czerwonych w przedostatnim wyścigu przypieczętował niezawodny i piekielnie szybki - Jarosław Hampel. -Dobrze mi się dzisiaj jeździło, wygrywałem starty, wiedziałem którędy się rozpędzać i nie miałem większych problemów. Rosjanie potrafią jednak walczyć twardo i z nimi nie ma żartów - ocenił po meczu swój występ zadowolony żużlowiec.


Jarosław Hampel był tego dnia wręcz nie do zatrzymania


"Mały" środowe spotkanie zakończył ostatecznie z kompletem punktów, a 12 "oczek" dorzucił Tomasz Gollob. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się również Artur Czaja, który wygrał dwa wyścigi i zapisał na swoim koncie 9 punktów. Po stronie Rosji 18 wywalczył lepszy z braci, a po 8 "oczek" dołożyli Roman Powazhny oraz Artiom Laguta. W szeregach podopiecznych Marka Cieślaka wystąpił jeszcze rodowity ostrowianin i reprezentant Ostrovii Ostrów - Michał Szczepaniak, który uzbierał również 8 punktów. Oceniając, rewanż za ubiegłoroczny pojedynek w Togliatti - udany. Środowe starcie Polski z Rosją zakończyło się ostatecznie wynikiem 51:42. -Oby odbywało się więcej takich imprez, które ściągają ludzi na stadiony. Myślę, że z Jarkiem dzisiaj dzielnie prowadziliśmy młodzież, która dobija do standardów światowych - mówił po meczu, obecnie 42-letni lider Grand Prix.

 

 Tomasz Gollob w walce z dwoma reprezentantami Rosji


Kilka słów od siebie dodał jeszcze Hampel: -Najważniejszy jest fakt, że na trybunach zasiadło aż tylu ludzi, to miało największe znaczenie. Przy pełnym stadionie o wiele inaczej się jeździ, a na pewno było kilka ciekawych momentów. Wyprzedzania nie brakowało. Rosjanie potrafią walczyć i pokazali, że nie stoją na straconej pozycji. To było bardzo ciekawe widowisko i dobrze, że wracamy do takich tradycji.


Spotkanie Polska - Rosja, chociaż niekoniecznie zacięte i wyrównane do ostatniego biegu, zostawiło po sobie naprawdę magiczny "posmak". Uczucie, którego miejscowi fani speedwaya nie doświadczają na co dzień. Żużlowe, wyjątkowe i niepowtarzalne święto? Dokładnie tak. Ostrowscy działacze stanęli na wysokości zadania. Przygotowali tor, na którym było można walczyć, mijać i przede wszystkim prezentować piękno żużla. A kto zrobiłby to lepiej niż Jarosław Hampel czy Tomasz Gollob?


Tomasz Gollob z pucharem prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego


Po tym jak zawodnicy z orzełkiem na piersi zaprezentowali się jeszcze raz przed ostrowską publicznością, a obecny zawodnik Unibaxu Toruń wzniósł w górę mistrzowski Puchar Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego - Jarosława Urbaniaka, najważniejsze osobistości udały się na specjalnie przygotowaną konferencję prasową. Wtedy zobaczyłem tak naprawdę, że ci mężczyźni to nie roboty o zaprogramowanych systemach dziesiętnych, a ludzie z krwi i kości. Jarosław Hampel, filigranowy, skromny, cichy, uprzejmy - Tomasz Gollob - przebojowy, wygadany, uśmiechnięty, cieszący się każdym dniem i mówiący łamiącym się głosem, zasłużony i utytułowany trener - Marek Cieślak. Wielka trójka, którą widzimy na co dzień jedynie na ekranach telewizorów prestiżowych kanałów, była tym razem dosłownie na wyciągnięcie dyktafonu...


-Chciałem podziękować wszystkim za przybycie na dzisiejsze zawody - rozpoczął wywołany przez Roberta Nogę, prezes ŻKS Ostrovia - Mirosław Wodniczak. -Cieszę się, że mieliśmy możliwość wystartowania przeciwko Rosji. Nasza reprezentacja była mieszana i bardzo dobrze. Myślę, że to był bardzo dobry pomysł, wrócić do takich spotkań pomiędzy krajami. Cieszę się, że nasi zawodnicy ładnie pojechali i wraz z rywalami stworzyli świetnie widowisko - w samych superlatywach wypowiadał się na temat środowego spotkania - Marek Cieślak.


Pełen skład reprezentacji biało-czerwonych podczas środowego spotkania


Zadowolony z przebiegu organizowanego w Ostrowie Wielkopolskim eventu był również Jarosław Urbaniak: -Mnie jako prezydenta miasta najbardziej cieszy, że Ostrów dźwignął to wyzwanie. Mam nadzieję, że dobrze zorganizowaliśmy to spotkanie. Zbieramy pochwały i z chęcią podejmiemy się organizacji kolejnych wielkich imprez. Ostrowianie pokazali, że kochają żużel i przychodzą na zawody, kiedy są fajne. Kochają też Tomasza Golloba. Bardzo się cieszę, bo dla ostrowskiego żużla i ostrowskich kibiców był to z pewnością wielki dzień.


Specjalnie dla portalu SPORT4FANS, w krótkiej rozmowie z Adrianem Szymczakiem wypowiedział się również pełniący rolę trenera reprezentacji Rosji, a na co dzień szkoleniowiec lokalnego ŻKS - Michał Widera: - Widać, że Ostrów żyje żużlem. Jest to miasto, powiedziałbym taka mała Zielona Góra. Wypełnić stadion imprezą najwyższej rangi światowej to nie jest problem. Śmiem twierdzić, że w Ostrowie cały czas jest zapotrzebowanie na tego typu zawody. Na widok tak zapełnionego owalu serce aż samo się raduje.


Zestawienie reprezentacji Rosji


-Teraz marzę o następnym dniu. Marzę, żeby pojechać dobrze w kolejnych zawodach i marzę tak naprawdę z dnia na dzień. Proszę wyobrazić sobie, o czym może śnić człowiek, który osiągnął tak wiele .Jeśli jestem zdrowy i ludzie dookoła też, to jestem najszczęśliwszy - pięknie podsumował na koniec środowych wydarzeń swoje plany na przyszłość jeden z najbardziej utytułowanych zawodników na świecie - Tomasz Gollob.


Moje krótkie podsumowanie? To była impreza z rangi tych najwyższych. Wszystko dopięte na ostatni guzik, sprawnie przebiegające i zapewniające mnóstwo radości zgromadzonej publiczności wydarzenie sportowe, o którym będzie się pamiętało przez wiele kolejnych lat. Wielka szkoda, że zabrakło Emila Sajfutdinowa, ale wszyscy na pewno rozumieją sytuację jednego z najlepszych żużlowców młodego pokolenia i nie mają do niego absolutnie żadnych pretensji. -Śmiem twierdzić, że z Emilem w składzie mecz mógłby zakręcić się w granicach remisu - nie miał wątpliwości Widera. Tak czy inaczej, to było prawdziwe święto speedwaya, którego kibice z całej Polski po prostu przegapić nie mogli.


Uśmiech nie schodził z twarzy Tomasza Golloba

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)