Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel ENEA Ekstraliga: Latający bracia Łagutowie

ENEA Ekstraliga: Latający bracia Łagutowie

Żużel | 06 maja 2013 11:09 | Hubert Błaszczyk
Artiom Łaguta
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Artiom Łaguta

To była kolejka braci Łagutów. Artiom poprowadził do zwycięstwa Unię Tarnów, a Grigorij popisywał się fantastycznymi akcjami na Motoarenie. Zespół starszego z braci przegrał jednak z Unibaxem Toruń, który nadal jest jedynym niepokonanym zespołem w ENEA Ekstralidze.


PGE Marma Rzeszów – Unia Tarnów 41:49
Fantastyczny mecz Artioma Łaguty pozwolił Unii Tarnów odnieść zwycięstwo na wrogim terenie. Rosjanin zanotował komplet punktów, najlepiej wychodził spod taśmy, a gdy w jednym z biegów przespał moment startowy, to i tak straty nadrobił na dystansie. Bez przebudzenia Macieja Janowskiego, Martina Vaculika i Kacpra Gomólskiego zwycięstwa jednak by nie było. Cała trójka zdobyła w sumie 25 punktów i powoli wraca chyba do niezłej dyspozycji. Nieźle pojechał też Janusz Kołodziej, ale akurat Koldi nie był zadowolony ze swojej zdobyczy punktowej. Mecz rozstrzygnął się w drugiej fazie zawodów – w jedenastym i piętnastym wyścigu. Obie te gonitwy zakończyły się podwójnymi wygranymi przyjezdnych. Najpierw Janowski i Gomólski pokonali 5:1 Kreta i Okoniewskiego, a kilkanaście minut później ten sam manewr powtórzyli Artiom Łaguta i Maciej Janowski. Rzeszowianie mają dużo do myślenia, bo przegrali po raz drugi przed własną publicznością. Wytłumaczeniem może być brak Nickiego Pedersena. Duńczyk złamał rękę podczas Grand Prix w Goeteborgu. 3-krotny mistrz świata zarzekał się jednak, że chce wystartować w kolejnym GP w Pradze i kierownictwo zespołu nie mogło zastosować za niego zastępstwa zawodnika. Za Pedersena pojechał więc Dennis Andersson. Nadziei jednak nie spełnił, zdobywając zaledwie trzy punkty.


Unia Tarnów - 49
1. Maciej Janowski - 11+2 (2*,3,1,3,2*)
2. Artiom Łaguta - 14+1 (3,2*,3,3,3)
3. Jakub Jamróg - 1+1 (0,1*,-,0)
4. Martin Vaculik - 9+1 (1,2,3,1*,2)
5. Janusz Kołodziej - 9+1 (1,3,2,2,1*)
6. Kacper Gomólski - 5+1 (2,1,0,2*)
7. Mateusz Borowicz- 0 (0,0,0)

PGE Marma Rzeszów - 41
9. Dennis Andersson - 3+1 (0,2,1*,0)
10. Dawid Lampart - 4+1 (1,0,2,1*,-)
11. Rafał Okoniewski - 7+1 (2*,0,1,1,3)
12. Jurica Pavlic- 10 (3,1,3,3,0)
13. Grzegorz Walasek - 11 (3,3,2,2,1)
14. Łukasz Kret - 1 (1,0,0)
15. Łukasz Sówka - 5+1 (3,2*,0,0)


Fogo Unia Leszno – składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz 60:30
Jedyny mecz bez większej historii. Osłabieni brakiem Grega Hancocka bydgoszczanie nie byli w stanie podjąć walki z leszczyńskimi Bykami. Unia niespodziewanie plasuje się na drugim miejscu w tabeli ENEA Ekstraligi i z tak równo punktującym składem może tam pozostać. W meczu z Polonią Bydgoszcz pewnie punktowali wszyscy zawodnicy Romana Jankowskiego. W ekipie z Bydgoszczy wyróżnił się jedynie Aleksander Łoktajew, który był w stanie wygrać dwa biegi na leszczyńskim owalu.


składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz - 30
1. Mateusz Szczepaniak - 0 (0,-,0,0)
2. Robert Kościecha - 5+1 (2,0,-,1,2*)
3. Hans Andersen - 0 (0,0,d,d)
4. Aleksandr Łoktajew - 12 (3,1,1,3,2,2)
5. Krzysztof Buczkowski - 7 (3,1,2,1,0,0)
6. Szymon Woźniak - 6 (1,u,0,2,3)
7. Mikołaj Curyło - 0 (0,-,0)
Fogo Unia Leszno - 60
9. Przemysław Pawlicki - 12 (3,3,2,1,3)
10. Damian Baliński - 5+1 (1,1,1,2*)
11. Fredrik Lindgren - 8+3 (1*,2*,2*,3)
12. Kenneth Bjerre - 12 (2,3,3,3,1)
13. Grzegorz Zengota - 9+1 (1,2*,3,3)
14. Tobiasz Musielak - 7+1 (2*,3,1,1)
15. Piotr Pawlicki - 7+1 (3,2,2*,w)


Betard Sparta Wrocław – Stelmet Falubaz Zielona Góra 45:45
Mała niespodzianka we Wrocławiu, bo kibice i dziennikarze typowali, że Falubaz odniesie łatwą wygraną. Tymczasem Sparta po raz kolejny postawiła na własnym torze trudne warunki i zyskała cenny punkt w walce o ligowe utrzymanie. Pierwsza część zawodów nie zwiastowała jednak tak trudnej przeprawy zespołu Rafała Dobruckiego. Co prawda trzeci bieg wrocławianie wygrali 5:1, ale w podobny sposób zielonogórska drużyna odpowiedziała w wyścigu piątym i szóstym. Gospodarze straty zniwelowali za sprawą fantastycznego Taia Woffindena, który w dziewiątej gonitwie poprawił rekord toru należący do niego samego. O zwycięstwie lub porażce miały zadecydować biegi nominowane, przed którymi przyjezdni prowadzili tylko 38:40. W pierwszym z nich Jędrzejak z Batchelorem prowadzili 5:1, ale parę gospodarzy zdołał przedzielić Andreas Jonsson. Jak się później okazało punkty zdobyte przez Szweda były na wagę remisu, bo kolejny bieg zakończył się wynikiem 3:3.


Stelmet Falubaz Zielona Góra - 45
1. Andreas Jonsson - 9+2 (1*,2*,2,2,2)
2. Jonas Davidsson - 9+1 (2,3,1*,3,0)
3. Piotr Protasiewicz - 6 (1,3,2,0)
4. Krzysztof Jabłoński - 2+1 (0,2*,0,-)
5. Jarosław Hampel - 11+1 (3,2,2,1*,3)
6. Patryk Dudek - 7+2 (3,1*,1*,2,0)
7. Kamil Adamczewski - 1 (0,1,0)

Betard Sparta Wrocław - 45
9. Tai Woffinden - 10+1 (3,3,3,0,1*)
10. Zbigniew Suchecki - 2 (0,0,-,2)
11. Tomasz Jędrzejak - 11+1 (2*,1,1,1,3,3)
12. Peter Ljung - 11 (3,0,3,3,2)
13. Troy Batchelor - 8+1 (2,1,3,1*,1)
14. Patryk Dolny - 1+1 (1*,0,0)
15. Patryk Malitowski - 2 (2,0,0)


Stal Gorzów – Lechma Start Gniezno 48:42
Gnieźnianie przegrali wygrany mecz. Nic więc dziwnego, że trener przyjezdnych Lech Kędziora wściekł się do tego stopnia, że po spotkaniu oddał się do dyspozycji zarządu. - Punkty Antonio Lindbaecka i Sebastiana Ułamka to na pewno moja wina – mówił ironicznie szkoleniowiec Lechmy Startu. Nie ma co się jednak dziwić Kędziorze, bo świetne zawody jechał Wojciech Lisiecki, w drugiej części zawodów obudził się Davey Watt, cenne punkty do mety przywoził Piotr Świderski, a liderem z prawdziwego zdarzenia był Matej Zagar. Zabrakło lepszej postawy właśnie Lindbaecka i Ułamka, którzy w sumie przywieźli do mety zaledwie sześć punktów. Słabą postawę w drugiej części zawodów tych zawodników wykorzystali gorzowianie, którzy w zasadzie w czwórkę wygrali ten mecz. Iversen, Kasprzak, Zmarzlik punktowali na wysokim poziomie, siedem oczek do dorobku zespołu dołożył też Linus Sundstroem.


Lechma Start Gniezno - 42
1. Sebastian Ułamek - 3 (t,2,d,1)
2. Piotr Świderski - 8+2 (2*,1*,2,3,0)
3. Matej Zagar - 11+1 (3,1,3,2*,2)
4. Davey Watt - 7 (0,2,0,2,3)
5. Antonio Lindbaeck - 3+1 (1*,2,0,0)
6. Oskar Fajfer - 3 (3,t,0,0)
7. Wojciech Lisiecki - 7 (3,2,2,0)
Stal Gorzów - 48
9. Krzysztof Kasprzak - 12+1 (1,3,1*,1,3,3)
10. Adrian Gomólski - 1 (0,1,-,0)
11. Niels Kristian Iversen - 14+1 (2,3,3,3,2*,1)
12. Linus Sundstroem - 7+2 (1*,0,3,1,1,1*)
13. Daniel Nermak - zastępstwo zawodnika
14. Bartosz Zmarzlik - 12 (2,3,d,2,3,2)
15. Łukasz Cyran - 2 (1,0,1)


Unibax Toruń – Dospel CKM Włókniarz Częstochowa 50:40
Pomimo braku Darcy’ego Warda i Emila Sajfutdinova obie drużyny były w stanie stworzyć fantastyczne widowisko. Bardziej osłabieni byli przyjezdni, którzy za Rosjanina nie mogli zastosować przepisu o zastępstwie zawodnika. Nie było tego jednak widać zbytnio na torze, gdzie fantastycznymi akcjami popisywali się Grigorij Łaguta i Michael Jepsen Jensen. Ten pierwszy zanotował cztery trójki z rzędu. Jeśli torunianie zostawili Łagucie, choć kilka centymetrów miejsca, to mogli być pewni, że za chwilę pojawi się tam popularny Grisza. Mecz rozstrzygnął się w czternastym wyścigu, kiedy to Tomasz Gollob i Kamil Brzozowski pokonali 4:2 Rune Holtę i Krzysztofa Jabłońskiego. W Częstochowie mogą mieć nadzieję, że wkrótce zła karta się odwróci i będą mogli skorzystać z wszystkich swoich zawodników, bo drużynę mają co najmniej na finał Drużynowych Mistrzostw Polski.


Dospel CKM Włókniarz Częstochowa - 40
1. Grigorij Łaguta - 14 (2,3,3,3,3,d)
2. Rafał Szombierski - 1 (0,0,1,-)
3. Rune Holta - 6+2 (0,1,1*,2*,2)
4. Michael Jepsen Jensen - 11 (1,3,2,2,2,1)
5. Mirosław Jabłoński - 4+1 (1,2,-,1*,0)
6. Artur Czaja - 3 (3,0,0)
7. Adam Strzelec - 1 (1,0,d)
Unibax Toruń - 50
9. Chris Holder - 13+1 (3,2,3,3,0,2*)
10. Kamil Brzozowski - 4 (1,1,0,1,0,1)
11. Adrian Miedziński - 14+2 (2*,1*,3,2,3,3)
12. Darcy Ward - ZZ
13. Tomasz Gollob - 13+1 (3,2*,2,2,1,3)
14. Paweł Przedpełski - 3+1 (2,0,1*)
15. Emil Pulczyński - 3 (0,3,0)

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)