Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel DPŚ: Jakie szanse bez Golloba?

DPŚ: Jakie szanse bez Golloba?

Żużel | 17 lipca 2013 01:03 | Damian Wiśniewski
Tomasz Gollob (z lewej)
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Tomasz Gollob (z lewej)

Najbardziej utytułowany polski żużlowiec w historii, Tomasz Gollob, nie pojedzie w finale Drużynowego Pucharu Świata, który odbędzie się w tę sobotę w czeskiej Pradze. Spowodowane jest to kontuzją pleców, która uniemożliwiła również kapitanowi naszej drużyny start w częstochowskim półfinale.

 

To, że Gollob nie pomoże naszej reprezentacji zdobyć kolejny w historii złoty medal na tej imprezie, stało się jasne już w niedzielę wieczorem. Wtedy to zawodnik Unibaxu Toruń napisał sms-a do trenera naszej kadry Marka Cieślaka, w którym to pogratulował awansu i życzył powodzenia w finale.

 

Tomek problemy z plecami ma już od dłuższego czasu i jego absencja to nie jedyny nasz problem. W Pradze tak jak i w Częstochowie zabraknie jego klubowego kolegi, Adriana Miedzińskiego, który w czerwcu uległ wypadkowi i trener Cieślak nie zdecydował się go powołać.

 

Czy absencja tych obu panów jest jednak poważnym problemem?

 

Wiadomo, że zawsze jeśli ma się wybór czy jeździć z Gollobem i Miedzińskim, czy bez z nich, to lepiej wybrać tę pierwszą opcję. Z drugiej jednak strony jawi nam się obraz niedzielnego półfinału z Częstochowy. Nasza reprezentacja pojechała w składzie Dudek, Hampel, Kasprzak, Janowski i poradziła sobie wyśmienicie, zdobywając 48 punktów. Ktoś powie, że rywale jechali osłabieni, ale czy nasi nie?

 

Z drugiej jednak strony, w finale będzie zdecydowanie ciężej. Duńczycy również są w wybornej formie, co pokazali w King’s Lynn. Do tego ich nie prześladują kontuzję, czy inne czynniki osłabiające drużynę narodową. We wtorkowym półfinale pojechali w zestawieniu: Pedersen, Iversen, Jepsen Jensen, Bierre zdobywając 49 oczek. Jednak ich rywale również przystąpili do zawodów osłabieni (szczególnie Szwedzi, którzy jechali nawet nie drugim, a trzecim zestawieniem) i ich prawdziwą siłę będziemy mogli ujrzeć dopiero w sobotę.

 

Z całą pewnością można stwierdzić, że Duńczycy personalnie podchodzą do tego finału bardzo mocni. Czas jednak, aby ci z naszych reprezentantów (szczególnie Jarek Hampel) udowodnili, że nawet bez Tomasza Golloba stać ich na walkę o złoto. Bo to, że są w stanie nawiązać walkę z silnie obsadzonymi reprezentantami Danii, jest pewne.

 

Pewni startu w finale są: omawiani tutaj Duńczycy i Polacy, a wraz z nimi Czesi, którzy są gospodarzami. Czwartego finalistę wyłonią jutrzejsze baraże, w których pojadą: Australia, Łotwa, USA oraz Wielka Brytania.
Najczęściej, bo pięć razy, Drużynowy Puchar Świata wygrywali Polacy. Po raz pierwszy mają okazję zrobić to bez Tomasza Golloba.

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)