Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Żużel DPŚ: Australia ostatnim finalistą

DPŚ: Australia ostatnim finalistą

Żużel | 18 lipca 2013 22:29 | Damian Wiśniewski
Najlepszy spośród zwycięskich dzisiaj Australijczyków, Darcy Ward
fot. Wojciech Tarchalski / Superstar.com.pl
Najlepszy spośród zwycięskich dzisiaj Australijczyków, Darcy Ward

Wreszcie doczekaliśmy się prawdziwych emocji. Dzisiejszy baraż pod względem poziomu adrenaliny był o trzy klasy lepszy od obu dotychczasowych półfinałów. Choć walka toczyła się do ostatniego biegu, to ostatecznie zwyciężyli faworyci, czyli Australijczycy. Dołączyli oni do Polski, Danii oraz Czech, czyli pozostałych finalistów.

 

Chociaż nie było niespodzianki jeśli chodzi o zwycięzcę dzisiejszych zawodów, to na pewno możemy być zdziwieni klasyfikacją kolejnych zespołów. Brytyjczycy, którzy mieli walczyć z Australią o awans, zajęli dopiero ostatnie miejsce. Trzecia niespodziewanie była drużyna Łotwy, a druga prowadzona przez Grega Hancocka reprezentacja Stanów Zjednoczonych.

 

Jak napisałem we wstępie, po raz pierwszy podczas tegorocznego Drużynowego Pucharu Świata, to dzisiaj mieliśmy prawdziwe emocje. Uważani za autsajderów Łotysze i trochę również lekceważeni Amerykanie, pokazali nam naprawdę świetne ściganie. Oczywiście, do tego dołączyli się również Australijczycy i żużlowcy Wielkiej Brytanii, dzięki czemu mieliśmy masę kapitalnych biegów i z kilkoma mijankami. No i przede wszystkim rywalizacja była niezwykle wyrównana. Niech najlepszym tego dowodem będzie fakt, iż pierwszy dżoker mógł zostać użyty dopiero w wyścigu 14!

 

Najlepszym zawodnikiem spośród podopiecznych Marka Lemona był dzisiaj Darcy Ward. Dwukrotny indywidualny mistrz świata juniorów, Darcy Ward. Zdobył on dla swojego teamu 14 oczek. T on był również tym żużlowcem, który swoim zwycięstwem w biegu 20 zapewnił Australii występ w sobotnim finale.

 

Wśród Amerykanów najlepszy był oczywiście Greg Hancock. Kapitan i lider Jankesów ugrał aż 22 punkty, co stanowi 71% całego dorobku USA. Gdyby Manzares zdobył choć pięć punktów, jego ekipa miałaby tyle samo oczek co zwycięzcy.

 

W ekipie Łotwy, która spisywała się nadspodziewanie dobrze, najlepszy był Poudżuks. Zawodnik ten zdobył dziesięć punktów. Niewiele słabszy był Bogdanows, który zdobył ich dziewięć.

 

Na całej linii zawiedli dziś na pewno Brytyjczycy. Ekipa, o której mówiło się, że jest jedyną, która może zagrozić Australii, zamknęła całą stawkę. Najlepszy Tai Woffinden zdobył 14 oczek, czyli połowę tego, bo łącznie ugrali wszyscy reprezentanci Wielkiej Brytanii.

 

Wyniki
1. Australia 36 pkt.
Woodward (7), Doyle (8), Batchelor (7), Ward (14)

 

2. USA 31 pkt.
Fisher (8), Hancock (22), Manzares (0), Wells (1)

 

3. Łotwa 29 pkt.
Poudżuks (10), Bogdanows (9), Giruckis (5), Lebiediew (5)

 

4. Wielka Brytnia 28 pkt.
Harris (7), Woffinden (14), Barker (3), Bridger (4)

 

Wielki finał już w sobotę. Transmisja w Canal+ Sport.

Kategoria: Żużel
Komentarze (0)